Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Audi SQ7: marzenie każdego fana SUV-ów

1 lut 17 15:00

O tym aucie można śmiało powiedzieć: jeżdżący ideał. Czterolitrowy diesel V8 zapewnia świetną dynamikę, w nadwoziu jest mnóstwo przestrzeni, a dopracowane podwozie daje frajdę z jazdy. Jest jedna wada: wysoka cena.

Udostępnij
0
Skomentuj

Audi SQ7 - łamie prawa fizyki

Gdy przed siedmioma laty BMW zaprosiło mnie na jazdy testowe X5 M (555 KM) na tor w Austrii, nie mogłem wyjść z podziwu, jak ten model łamie prawa fizyki. Duży SUV z wysoko położonym środkiem ciężkości podczas sportowej jazdy na zakrętach zachowywał się niczym osobówka. Jego nadwozie nie wychylało się, a w slalomie pojazd bez zbędnych opóźnień reagował na szybkie ruchy kierownicą.

Gdy jednak zjechałem na publiczną drogę, natychmiast wyczułem twardość sportowego zawieszenia. Audi, wprowadzając na rynek w ubiegłym roku model SQ7, poszło o krok dalej. Zaoferowało sportowego SUV-a z 5- lub 7-miejscowym nadwoziem (dopłata 7700 zł), w którym doskonale będziemy się czuli zarówno na torze, w terenie, jak i podczas wakacyjnych rodzinnych podróży. Wszystko za sprawą zastosowanej w tym aucie innowacyjnej techniki.

Audi SQ7 – zwinne jak osobówka

Kierowca za pomocą przycisku Audi Drive Select może zmienić o 180 stopni charakter samochodu. Do wyboru są m.in. ustawienia: terenowe, ekonomiczne, komfortowe, dynamiczne i indywidualne. Być może ktoś spyta: co w tym nadzwyczajnego, skoro taki przycisk znajdziemy w każdym SUV-ie Audi? Owszem, nie on jest tu innowacją, lecz to, co dzieje się z poszczególnymi mechanizmami podczas jazdy. Nowością jest aktywna elektromechaniczna kontrola przechyłu pojazdu.

Stabilizatory przedniej i tylnej osi są wyposażone w elektryczne silniki, które w zależności od tego, czy poruszamy się po prostej, czy w zakręcie, mogą rozłączyć lub połączyć dwie części każdego ze stabilizatorów. Na prostej, gdy są rozłączone, uzyskujemy wyższy komfort jazdy, w zakręcie (złączone) – mniejsze wychyły karoserii. W porównaniu ze stosowanymi już wcześniej hydraulicznie uruchamianymi stabilizatorami elektryczne rozwiązanie działa szybciej i uaktywnia się już przy niskich prędkościach. Oczywiście, wszystko odbywa się automatycznie, a kierowca nie odczuwa działania dodatkowych mechanizmów.

Audi SQ7 – z aktywnym "dyfrem"

Podobnie nie zauważy reakcji tylnej osi skrętnej, która w zależności od prędkości zmienia kąt wychyłu kół poprzez zmniejszenie promienia skrętu lub poprawienie stabilności samochodu w zakręcie. Podczas dynamicznego przyspieszania w trakcie wyjazdu z łuku pomocny będzie z kolei sportowy mechanizm różnicowy, zmieniający rozkład momentu obrotowego między kołami. Gdy tył auta zaczyna uciekać, sportowy dyfer „spina” obie półosie i poprawia trakcję. O wysoki komfort podróżowania, a także bezpieczeństwo podczas sportowej jazdy dba seryjne pneumatyczne zawieszenie.

Audi SQ7 - koniec z turbodziurą

Innowacyjne rozwiązania zastosowano też pod maską SQ7. Znajduje się tam bowiem 4-litrowy turbodiesel V8, wyposażony w dwie turbiny i kompresor. Ostatni z tych elementów odpowiada za doładowanie silnika przy niskich obrotach. Ciekawostka: kompresor nie jest zasilany mechanicznie, lecz elektrycznie dzięki oddzielnej instalacji o napięciu 48 V (zasila także silniki odpowiedzialne za rozłączanie stabilizatorów).

Dzięki zastosowaniu dwóch turbin i kompresora udało się w tej jednostce całkowicie usunąć zjawisko turbodziury, gdyż maksymalna wartość momentu obrotowego (aż 900 Nm) jest dostępna już od 1000 obr./min. Mierzący ponad 5 m długości i ważący ponad 2,4 t SUV nie ma tak mocnego silnika, jak wspomniane wcześniej BMW X5 M (obecnie 575 KM), ale pod względem przyspieszenia niewiele mu ustępuje, przynajmniej teoretycznie. Według producenta prędkość 100 km/h osiąga bowiem po 4,8 s (rywal z BMW: 4,2 s) od startu. Teoretycznie, gdyż podczas pomiarów SQ7 okazało się nieznacznie wolniejsze – 5,5 s.

Audi SQ7 – kompaktowe GTI zostają z tyłu

Gdyby więc jakiemuś młodemu gniewnemu kierowcy kompaktowego GTI przyszło do głowy ścigać się spod świateł z SQ7, to lepiej niech sobie tę rywalizację podaruje, bo może najeść się wstydu. Najmocniejszym Golfem GTI w wersji Clubsport S (310 KM) uzyskaliśmy podczas testu przyspieszenie ze startu do „setki” w 5,5 s.

Oczywiście, w czasie sprintu warto mieć włączony tryb Dynamic, który uruchamia sportowe nastawy podwozia i napędu, w tym sztucznie generowany dźwięk silnika. Nie wiemy, dlaczego Audi zdecydowało się na takie rozwiązanie, skoro pod maską naturalnie bulgocze „V-ósemka”, ale podejrzewamy, że ze względu na wysokie oczekiwania klientów w kwestii komfortu jednostka została tak mocno odizolowana akustycznie od wnętrza kabiny, że trzeba było wspomóc się elektroniką. A szkoda!

Wyniki testu Audi SQ7
Przyspieszenie 0-50 km/h 2,4 s
0-100 km/h 5,5 s
0-130 km/h 8,3 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h 2,5 s (aut.)
80-120 km/h 3,2 s (aut.)
Masa rzeczywista/ładowność 2418/612 kg
Rozdział masy (przód/tył) 57/43 proc.
Śr. zawracania (w lewo/w prawo) 11,8/11,9 m
Hamowanie ze 100 km/h (zimne) 36,3 m
ze 100 km/h (gorące) 35,9 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 59 dB
przy 100 km/h 66 dB
przy 130 km/h 69 dB
Spalanie testowe 9,6 l/100 km
Rzeczywisty zasięg 780 km
Dane fabryczne Audi SQ7
Silnik: typ/cylindry/zawory k.+bit.diesel/V8/32
Ustawienie silnika wzdłużnie z przodu
Zasilanie common rail
Pojemność skokowa (cm3) 3956
Moc maksymalna (KM/obr./min) 435/3750
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 900/1000
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 4,8
Śr. spalanie fabr. (l/100 km) 7,5
Prędkość maksymalna (km/h) 250
Skrzynia biegów/napęd aut. 8/4x4 (stały)
Pojemność bagażnika (l) 805-1990
Opony testowanego auta 285/40 R 21
Poj. zbiornika paliwa (l) 75
Cena testowanego egzemplarza 539 270,00 zł

Audi SQ7 - nasza opinia

Nadal jestem pod wrażeniem osiągów i walorów jezdnych X5 M, ale uważam, że SQ7 gra w nieco innej lidze. Audi ma bardziej funkcjonalną kabinę z możliwością przewiezienia do 7 osób, w codziennej jeździe jest grzeczne jak baranek, a kiedy trzeba, pokazuje pazurki. I choć innowacyjne rozwiązania działają fenomenalnie, bałbym się, czy w przyszłości nie będą źródłem problemów.

Poleć
Udostępnij
0

Zobacz również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej