Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Chevrolet Colorado | Tylko za oceanem

21 lut 14 14:21

Po decyzji Chevroleta o wycofaniu się z Europy nie będziemy mieć szansy, by oficjalnie kupić Colorado. Szkoda, bo zapowiada się ciekawa alternatywa dla pikapów Toyoty, Nissana i Mitsubishi.

Udostępnij
0
Skomentuj

Możliwe że za kilka lat szefowie General Motors stwierdzą, iż zakończenie sprzedaży Chevroletów w Europie to kiepski pomysł. Być może wtedy marka wróci,a wraz z nią pikap Colorado, który wielkością odpowiada Toyocie Hilux czy Mitsubishi L200 i wcale im nie ustępuje stylizacją. W USA Colorado będzie zaś rywalizować m.in. z Toyotą Tacoma (skoligaconą z Hiluxem) bądź Nissanem Frontier (brat bliźniak europejskiej Navary).

Dzięki Colorado Chevrolet powróci na rynek pikapów średniej wielkości. I to w dobrym stylu, bo ma efektowną, uśmiechniętą twarz, muskularną sylwetkę, pomysłowo zaaranżowaną przestrzeń ładunkową i niebrzydkie wnętrze. To ostatnie może nie zadziwia oryginalną stylizacją, ale też nie spodziewajmy się zbyt wiele po amerykańskim pikapie. Za oceanem nie mają aż tak wielkich wymagań co do wyglądu i jakości wnętrza, jak w Europie. Szczególnie, gdy mowa o samochodzie najczęściej służącym jako narzędzie pracy.

Chevrolet Colorado | Tylko za oceanem Chevrolet Colorado | Tylko za oceanem Foto: Auto Świat

Colorado czerpie oczywiście z doświadczeń, jakie konstruktorzy Chevroleta zdobywali, konstruując kolejne generacje wielkiego Silverado. To właśnie duże pikapy cieszą się w USA największym powodzeniem. Colorado jest nieco skromniejsze, czego potwierdzeniem są stosowane w nim motory. Podstawą gamy będzie wariant z 4-cylindrowym 2.5 o mocy 193 KM, mocniejsza zaś wersja ma być napędzana 302-konnym, 2,8-litrowym V6. Co ciekawe, na 2015 rok zaplanowano też 2,8-litrowego turbodiesla. Silnik na olej napędowy w tej klasie aut to w Ameryce wciąż nieczęsty widok.

Chevrolet Colorado | Tylko za oceanem Chevrolet Colorado | Tylko za oceanem Foto: Auto Świat

Standardem będzie automatyczna skrzynia o sześciu przełożeniach, ale napęd 4x4 to opcja. Podobnie jak różne stopnie realnej zdolności do ciągnięcia przyczep i poruszania się w trudnym terenie. Jedna z odmian Colorado będzie w stanie pociągnąć hamowaną przyczepę o masie ponad 3 ton. Ciekawostką będzie zaś odmiana z ręczną, 6-biegową skrzynią i napędem na jedną oś, ale w USA to nisza.

Warto dodać, że Chevrolet w Colorado wprowadził po raz pierwszy w tym segmencie techniczne nowinki. Jedną z nich – co w Europie może się wydać śmieszne – jest elektryczne wspomaganie kierownicy, dzięki któremu auto ma zużywać mniej paliwa. Mieszkańcy Kalifornii, gdzie nieduże pikapy cieszą się sporym powodzeniem, na pewno ucieszą się z niższych podatków. Szkoda, że my nie będziemy mieli okazji zasmakować Colorado. W europejskich oddziałach Toyoty i Nissana mogą więc spać spokojnie.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej