Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Czy warto mieć napęd 4x4?

12 cze 17 12:00

SUV-y niezmiennie cieszą się rosnącą popularnością. Ale czy napęd obu osi jest w nich niezbędny? A może jednak „ośka” wystarczy do bezproblemowego przemieszczania się? Poddaliśmy 5 par aut różnym próbom.

Udostępnij
0
Skomentuj

Napęd na 4 koła? To temat do długich dyskusji. Przeciwnicy powiedzą, że wymaga dużej dopłaty, zwiększa masę auta, a także spalanie. I że tak naprawdę to może się przydać tylko kilka razy w roku, gdy zaskoczy nas pogoda. No i że SUV-y z napędem na jedną oś dzięki sprytnie regulującej elektronice radzą sobie z wyjechaniem z zaspy śnieżnej lub podjazdem pod śliskie wzniesienie.

Takie opinie to tylko woda na młyn dla zagorzałych pasjonatów Subaru, fanatyków mocy czy po prostu kierowców mieszkających wysoko w górach itp. W naszej redakcji są przedstawiciele obu frakcji, więc jest to znakomity punkt wyjścia do obiektywnego porównania.

14,7% - taki odsetek nowych aut zarejestrowanych w 2016 r. w Polsce miał napęd na obie osie. Wśród SUV-ów wartość ta wynosi aż 42,6 proc. (dane: Samar).

Poddaliśmy 5 par SUV-ów testowi w ekstremalnych warunkach. Oba auta w parach mają te same silniki, różnią się tylko napędem. Wszystkie modele, które wybraliśmy do testu, są też „genetycznymi przednionapędówkami”, czyli moc trafia w nich domyślnie na przednie koła, a w razie uślizgu moment jest przekazywany za pomocą elektronicznie sterowanego sprzęgła wielopłytkowego na tylne koła.

Każde z 10 aut poddaliśmy następującym próbom:

- Przyspieszenie na płaskim odcinku 180 m: lewe koła na mokrym asfalcie, prawe na mokrej kostce brukowej.

- Hamowanie 80-0 km/h na tej samej nawierzchni, jak wyżej.

- Podjazd pod 12-proc. wzniesienie z kołami toczącymi się po lewej stronie na mokrej stali szlachetnej, po prawej stronie na mokrym asfalcie.

- Podjazd pod 12-proc. wzniesienie z obciążeniem 400 kg na mokrej nawierzchni ze stali szlachetnej.

- Pomiar średniej prędkości przejazdu na mokrym asfaltowym torze Contidrom (długość pętli 1823 m, płasko, różne typy zakrętów).

Próby były wymagające i nie odzwierciedlają w pełni typowej, codziennej jazdy każdego kierowcy, bo to zależy od tego, gdzie jeździ. Pozwala to jednak na powtarzalność i porównywalność testu. Kilka rezultatów nas bardzo zaskoczyło... Zobaczcie sami.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

BMW X1 sDrive18d aut. kontra BMW X1 xDrive18d aut.

Wnazwie dzieli je tylko jedna litera. W cenniku różnica między standardową, przednionapędową wersją sDrive a czteronapędową xDrive wynosi 8100 zł. Dopłata do droższej odmiany skutkuje też tym, że otrzymujemy w komplecie o 71 kg masy więcej. Poza tym jednak nie ma różnic: bagażnik, średnica zawracania, masa przyczepy, jak i ładowność są identyczne. Dotyczy to też spalania testowego, bowiem oba auta zużyły na naszej pętli średnio 6,5 l/100 km. Co ciekawe, w katalogu są podawane odmienne wartości dla sDrive i xDrive.

Czy warto mieć napęd 4x4? (slajd 1 z 27)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego