CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.314.614.001.99
Średnio4.504.704.342.06
Najdrożej4.674.814.562.24

Ford Ranger - test 100 000 km

4 gru 15 15:49
Udostępnij
0
Skomentuj

Czy warto kupić auto wyprodukowane w Afryce? Ranger Wildtrak w teście długodystansowym udowadnia, że jak najbardziej. Dzięki niemu możemy mieć dużo radości bez wdawania się w niepotrzebne dyskusje o wydajności i sportowym prowadzeniu.

Wybór serca nie rozsądku

Dziecko moich znajomych posmutniało, gdy test długodystansowy dobiegł końca: „Nie odwiedzisz nas już swoim superpikapem? Już nigdy?”. Dziesięciolatkowie nie wiedzą jeszcze zbyt wiele o odpowiedzialności społecznej czy poprawności politycznej.

Dlatego uważają, że tak spolaryzowany samochód jak Ford Ranger jest po prostu cool – jak bohater westernu. Jak Charles Bronson, który mówi: „Jedźmy do Las Vegas zdobywać słońce!”.

Oczywiście znajdą się ludzie, którzy stwierdzą, że ten cytat, który tak naprawdę nie pochodzi z westernu Bronsona, lecz z dawno już zapomnianej piosenki Udo Lindemanna, nie jest już aktualny.

Tacy ludzie jeżdżą małymi samochodami z silnikami trzycylindrowymi. Bez zrozumienia kręcą oni znacząco głowami, gdy widzą, że ktoś w ruchu miejskim przepycha się pikapem zajmującym 11,6 m2 powierzchni, oceniając przy tym, że zatoczki parkingowe i miejsca na parkingach wielopoziomowych są zdecydowanie za wąskie.

Pomarańczowy pikap przyciąga spojrzenia

Zapominają jednak, że samochodu nie kupuje się, sugerując się jedynie rozsądkiem. To również sprawa uczuć – auto trzeba polubić.

Nasz związek z Fordem Rangerem Wildtrak zaczął się, zanim jeszcze mogliśmy odbyć nim pierwszą jazdę. Było to w Silverton Plant, w stolicy Republiki Południowej Afryki – Pretorii.

W tym zakładzie Forda są produkowane wszystkie Rangery aktualnej generacji eksportowane do Europy, czyli również egzemplarz testowany przez nas na długim dystansie.

Byliśmy przy produkcji, mogliśmy przyłożyć nawet do tego rękę – przykręcić karoserię do ramy, zaaranżować montaż deski rozdzielczej, zamontować prawdziwe pióra resorów i przejechać pierwsze metry przy wyjeździe z hali.

Pikap niezbyt wpisuje się w europejskie trendy

To zobowiązuje, nawet gdy jako testerzy samochodów często bez emocji rozważamy wszystkie plusy i minusy, porównujemy wartości pomiarów i bezdusznie zliczamy punkty.

Jednak myśląc w kategoriach nowoczesności i downsizingu, niełatwo przejść do porządku dziennego nad pikapem. Ranger to naprawdę kawał samochodu produkowanego w trzech zakładach na całym świecie (tradycyjnie w RPA, Argentynie i Tajlandii) i przeznaczony głównie na rynki, gdzie o wiele ważniejsze jest to, żeby truck poradził sobie z wieloletnim przeładowaniem i znęcaniem się nad nim, niż to by pozbyć się kilku kilogramów masy na rzecz komfortu jazdy.

W trakcie testu długodystansowego praktycznie nigdy nie przeciążaliśmy Rangera. Nigdy też nie brodziliśmy w wodzie do dozwolonej głębokości 80 cm.

W zamian pikap musiał jednak często robić coś, do czego nie został przygotowany – pędzić po niemieckich autostradach. Pięciocylindrowy silnik z wielkimi tłokami przy prędkości maksymalnej kręci się prawie 10 proc. powyżej znamionowej liczby obrotów.

Z tego punktu widzenia dobrze, że Ranger ma elektroniczną regulację prędkości do 180 km/h. Oczywiście, nawet przy wyraźnie niższej prędkości pikap nie prowadzi się zbyt dobrze, bo ma ramę i sztywny mostu z resorami piórowymi.

Dla niektórych młodszych kierowców auto było jednak za wolne i na długie podróże po autostradach woleli coś szybszego. Pikap nie dla każdego jest najlepszym rozwiązaniem.

Osiągi
Prędkość maksymalna 180 km/h (3275 obr./min.)
Krótkie przełożenia automatycznej skrzyni biegów oraz krótkie przełożenie przekładni głównych są dobre do jazdy, rekordów prędkości jednak nie pobijemy.
0-100 km/h 11,5 s
0-130 km/h 20,6 s
80-120 km/h (z kickdownem) 9,1 s
Pikapy to nie są samochody dla rajdowców, a już z pewnością nie jest nim Ranger. To raczej wół roboczy niż koń wyścigowy. Na szczęście jednak wyprzedzanie z silnikiem 3.2 TDCi przebiega bardzo sprawnie.
Droga hamowania 
Zimne 41,1 m
Ciepłe 41,4 m
Trzeba zatrzymać dużą masę Rangera. Mieszany układ hamulcowy z tarczami z przodu i bębnami na tylnej osi ma akceptowalną wytrzymałość, jednak na dzisiejsze czasy droga hamowania powyżej 40 m nie jest powodem do dumy.
Hałas wewnątrz (130 km/h) 72 dB  
Silnik pięciocylindrowy brzmi przyjemnie, ale przy wysokich obrotach raczej dosadnie niż jedwabiście. Odgłosy wiatru nie dokuczają.

Na początku panował duży zachwyt nad „superbryczką”. Gdy trzeba było przewieźć zamrażarkę, przetransportować samochód lub łódź albo odebrać drewno po jesiennej wycince, od razu chętnie chwytano za kluczyki do Forda.

Rangera ceniliśmy za zdolności ładunkowe...

Jednak, gdy ktoś chciał wyskoczyć wieczorem do miasta lub szybko pojechać na testy torowe lub w cztery osoby na targi, wówczas entuzjazm był umiarkowany.

Związane to było również z tym, że konieczne byłyby częste i kosztowne wizyty na stacji benzynowej. Zużycia paliwa 10,5 l/100 km (średnia) nie można lekceważyć, jednak jest ono dalekie od wyobrażenia, jakie mają osoby, które mylą Rangera z amerykańskimi truckami z benzynowymi silnikami V8.

Ford był pierwszym samochodem w teście długodystansowym, w którym rzeczywiste zużycie paliwa tylko minimalnie różniło się od spalania normatywnego (10,4 l/100 km).

Zużycie paliwa
Wg normy ECE (średnio) 10,4 l
W teście średnio 10,5 l
Emisja CO2 274 g/km
To rzadkość, żeby spalanie rzeczywiste było tylko odrobinę większe niż normatywne. Średni zasięg (760 km) nie jest zbyt imponujący.

W pozostałych przypadkach w użytkowaniu samochody zadowalają się zużyciem paliwa większym od 10 proc. do 20 proc. niż w laboratorium.

Aby jeździć oszczędnie, trzeba manualnie wspomóc niezbyt czule zestrojoną automatyczną skrzynię biegów. Zwłaszcza w czasie jazdy po autostradach ze średnią prędkością sześciostopniowa skrzynia z przekładnią hydrokinetyczną ma skłonności do błędnego rozumienia każdego ruchu pedałem gazu jako nakazu redukcji biegu.

…za wieczorną rundę po mieście mniej

Podróżuje się ciągle z liczbą obrotów odpowiadającą maksymalnej sile ciągu. Następnie automatyczna skrzynia biegów znów bezsensownie redukuje bieg, a silnik ponownie wchodzi na obroty dużo wyższe niż potrzeba, gdzie moc spada, natomiast miłe grzmienie silnika pięciocylindrowego ustępuje miejsca męczącemu warkotowi.

Ford Ranger_moc Ford Ranger_moc Foto: Auto Bild

Wówczas ucieszymy się z możliwości „przytrzymania” szóstego biegu za pomocą trybu ręcznej zmiany – aby w końcu skorzystać z soczystego momentu obrotowego równego 470 Nm.

A wszystko to przy dającym się zaakceptować zużyciu paliwa. Zatem najlepiej ustawić tempomat na 140 km/h, ręcznie wrzucić szósty bieg i w odprężeniu sunąć do przodu, dając się od czasu do czasu potrząsnąć amortyzacji na zniszczonych nawierzchniach dróg.

Reasumując, jednostka 3.2 to prawdziwy silnik pojazdu użytkowego. Pięciocylindrowy motor nie lubi wysokich obrotów, szkoda jednak, że automatyczna skrzynia biegów o tym nie wie.

W ocenie wnętrza warto podkreślić nie tylko wysoką jakość użytych materiałów. Podobał nam się dizajn, wyposażenie (siedem poduszek w standardzie!) i wygoda foteli, które nawet na długich trasach nie męczyły kierowcy.

Oczywiście Ranger nie jest ideałem. Fordowi wyraźnie zabrakło pomysłu na funkcjonalność tylnej kanapy, można bowiem tylko pochylić niedzielone oparcie. Konkurencyjne samochody oferują w tym przypadku znacznie więcej.

Na trasie 100 000 km nie wystąpiły awarie

Ford uniknął prawdziwych awarii. Na początku zdawało się, że fabrycznie zamontowane ogrzewanie postojowe czasem odmawiało posłuszeństwa. Samochód po raz kolejny pojechał do zakładu Forda w Kolonii.

Tam jednak nie znaleziono usterki. Rzeczywistą przyczyną pozornej awarii, kiedy ogrzewanie wprawdzie posłusznie podgrzewało silnik, ale tylko przeciętnie dawkowało zimne powietrze we wnętrzu, było to, że nie zawsze z odpowiednią starannością oraz w odpowiedniej kolejności przygotowywaliśmy auto przed postojem.

W tym przypadku należało za każdym razem przed wyłączeniem silnika ustawić temperaturę na maksimum, a regulator rozdziału powietrza ustawić na „rozmrażanie”.

Jeżeli zrobimy to dopiero po zatrzymaniu silnika, wówczas sterownik klimatyzacji przechodzi w kuriozalny (i całkowicie bezsensowny) tryb spoczynku, w którym ogrzewanie jest ustawione na „zimno”, niezależnie od temperatury na zewnątrz i wewnątrz.

Jedyna niezaplanowana wizyta w warsztacie ostatecznie miała miejsce z powodu założonego dodatkowo ogrzewania postojowego.

Było to w środku zimy, tuż przed zakończeniem 100 000 km. Popsuł się nadmuch ogrzewania, a bez niego normalne ogrzewanie pojazdu praktycznie nie dostarczało ciepłego powietrza.

Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że izolacja niekorzystnie ułożonej wiązki kabli z biegiem czasu przetarła się, co doprowadziło do spięcia, a to z kolei spowodowało najpierw sporadyczne, a następnie trwałe niedomaganie nadmuchu.

Mimo to pomysł zamontowania postojowego ogrzewania Eberspächera uznajemy za trafiony.

Samochód doskonale zniósł trudy testu. Z zewnątrz jedyne uszkodzenie znaleźliśmy na srebrnym lakierze kontrastowego spojlera zderzaka przedniego, który nie przetrwał bez odprysków dwóch zim z dużą ilością soli i piasku.

Przeglądy zakres czynności  Cena
19 326 km sprawdzenie działania systemu ogrzewania oraz dodatkowego ogrzewania postojowego gwarancja
34 216 km przegląd po 30 000 km (m.in. wymiana oleju silnikowego, filtrów powietrza i pyłkowego, płynu hamulcowego), dodatkowo z wymianą opon (doliczone 175 zł) 1 725 zł
63 639 km przegląd po 60 000 km (m.in. wymiana oleju silnikowego, wszystkich filtrów, płynu hamulcowego), z wymianą opon (doliczone 175 zł) oraz wymianą przednich tarcz i klocków hamulcowych (doliczone 2850 zł) 4 745 zł
92 339 km przegląd po 90 000 km (m.in. wymiana oleju silnikowego, filtrów powietrza i pyłkowego, płynu hamulcowego) 1 550 zł
96 718 km naprawa uszkodzonego układu nadmuchu ogrzewania postojowego 8 020 zł
Suma bezpłatnie

Na karoserii nie ma śladów korozji, jednak na ramie oraz elementach zawieszenia pojawiają się pierwsze rude ślady.

Poza tym prace serwisowe nie ujawniły niczego niezwykłego. Chociaż Ranger powinien pojawiać się na przeglądach co 30 000 km lub co dwa lata, między przeglądami nie musieliśmy ani razu dolewać oleju, co jest oznaką żelaznego zdrowia niewysilonego silnika Diesla oraz oczywiście skutkiem małego obciążenia oleju ze względu na jego dużą ilość wlewaną do silnika. Mieści się go aż 9,8 l.

Kosztowne części oraz droga wymiana oleju

To nieco tłumaczy dość wysoki koszt przeglądu – każda wizyta wymaga zostawienia 1500-1600 zł, w czym kryje się co najmniej 500 zł za olej silnikowy.

Ford nie poprzestaje jednak na wizytach co 30 000 km. Zaleca, żeby auta pojawiały się w serwisie raz w roku. Na dodatkowy przegląd – jest on płatny, ale to wydatek 100-150 zł (oczywiście bez wymiany oleju).

Inspekcja jest jednak dobrowolna i nie pozbawia właściciela praw do ewentualnych roszczeń gwarancyjnych (w Polsce gwarancja jest dwuletnia).

Przyczyną nadzwyczaj wysokiego rachunku po 60 000 km była konieczność wymiany przednich klocków i tarcz. Nie to jest jednak problem, zwłaszcza po 63 000 km, choć cena blisko 3000 zł za tarcze oraz okładziny nie należy do okazyjnych.

Koszty pozostałych przeglądów mieściły się w przyzwoitych ramach, a długie okresy między inspekcjami obniżyły koszty eksploatacji.

Niebawem w sprzedaży pojawi się Ford Ranger po liftingu – są już przyjmowane zamówienia na nowy model (jego odbiór w I połowie 2016 roku).

Dane producenta Ford
Silnik turbodiesel R5
Ustawienie  wzdłużnie z przodu
Rozrząd/napęd 20V/łańcuch
Wtrysk  bezp. common rail
Pojemność 3196 cm3
Moc maks. KM/obr./min  200/3000
Maks. mom. obr. Nm/obr./min 470/1500-2750
Obroty przy 130 km/h  2375 obr./min
Prędkość (2000 obr./min I b.) 7,4 km/h
Skrzynia biegów 6-bieg. automatyczna
Reduktor H 1,00; L 2,48
System napędu 4x4 na tylną oś, przednia doł. na sztywno
Podział mocy przód:tył 0:100 lub 50:50
Pomoce trakcyjne w terenie hamulce
Zawieszenie przednie  niezależne, sprężyny
Zawieszenie tylne oś sztywna, resory
Przekładnia kierownicza zębatkowa
Hamulce przód/tył  tarczowe went./bębnowe
Opony (auto testowe) 265/60 R 18
Opony seryjne  265/60 R 18
Pojemność zbiornika/paliwo 80 l/ON
Przyczepa ham./bez ham.  3350/750 kg
Śr. zawr. lewo/prawo 13,4/13,2 m
Dane producenta Ford
Gwarancja mechaniczna 2 lata bez ograniczenia
Gwarancja na lakier 2 lata
Gwarancja perforacyjna 12 lat
Częstotliwość przeglądów  30 tys. lub co 2 lata
Pakiet ubezpieczeniowy  3,3 proc. (PZU, Warta) 
Ceny (zŁ) Ford
Cena wersji podst. (2013 r.) 163 590 (Wildtrak)
w tym napęd 4x4 S
w tym skrzynia automat. 7011
ABS/ESP/airbagi S/S/7
Radio z CD/USB/nawigacja S/S/S
Klimatyz./ogrzewanie niezal. S (dwustr. aut.)/6765
Skórzana tap./podgrz. fotele S/S
Tempomat/Bluetooth S/S
Czujniki i kamera cofania S
Alufelgi S (18-calowe)
Przyciemnione szyby tylne S
Nakładka skrzyni ład. S (sportowa)
Zamykana roleta 7380
Hak holowniczy 2706
Lakier metalizowany 2681

Podsumowanie

Plusy:

- mocny, przyjemnie brzmiący silnik pięciocylindrowy

- solidna konstrukcja

- wyrazisty charakter

- stylizacja

Minusy:

- przeciętne zestrojenie automatu

- ograniczona przydatność w mieście (spore gabaryty)

- twarda amortyzacja

Przyznajemy, że większość testujących chciałaby zatrzymać dużego Forda. Nawet jeżeli są samochody bardziej komfortowe, ekonomiczne czy szybsze, Ford to po prostu dobry kumpel.

Szczery, niezawodny, wytrzymały. Nieważne co chcieliśmy z nim robić, nigdy nie miał nam tego za złe. Jak na pikapa oferuje również godną szacunku codzienną użyteczność i przydatność w czasie jazdy.

To samochód, którym można wybrać się w podróż dookoła świata.Oczywiście, są auta bardziej komfortowe i bardziej poręczne w prowadzeniu, ale takich, które równie skutecznie chwytają za serce, jest niewiele.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Użytkownik Wildtraka Użytkownik anonimowy
~Użytkownik Wildtraka :
No photo ~Użytkownik Wildtraka Użytkownik anonimowy
Drodzy Państwo jesteście w błędzie. Fordowi nie zabrakło pomysłu na funkcjonowanie tylnej kanapy tylko testujacym zabrakło pomysłu aby dowiedziec sie jak się to robi. Tylna kanape się unosi co prawda w kierunku tylnego oparcia ale się unosi a pod nią znajdują się schowki. Tylne oparcie nie jest dzielone ale po co mialo by być? Przecież to nie kombi. W celu załadowania ładunku mamy pakę i tyle. Jeśli chodzi o Wasz artykuł to nie ma w nim zadnych konkretnych informacji. Czy samochód jeździł w terenie czy używaliscie go w terenie czy tylko jako miekskiego SUV-a. Jestem posiadaczem tego samochod od 2 miesięcy, przebieg 25000 km. Auto tyra i sprawuje się idealnie.
6 gru 15 17:28 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Zbyszek Użytkownik anonimowy
~Zbyszek
No photo ~Zbyszek Użytkownik anonimowy
do ~Użytkownik Wildtraka :
No photo ~Użytkownik Wildtraka Użytkownik anonimowy
6 gru 15 17:28 użytkownik ~Użytkownik Wildtraka napisał
Drodzy Państwo jesteście w błędzie. Fordowi nie zabrakło pomysłu na funkcjonowanie tylnej kanapy tylko testujacym zabrakło pomysłu aby dowiedziec sie jak się to robi. Tylna kanape się unosi co prawda w kierunku tylnego oparcia ale się unosi a pod nią znaj
Ja mam właśnie drugi raz Rengera i jestem zachwycony poprzedni miałem od 2012r przez trzy lata i zrobiłem nim 180000km bez żadnych awarii,auto serwisowane w fordzie. Dlatego kupiłem następne takie same,jeżdże pół na pół teren droga i jestem pod wielkim wrażeniem jego umiejętności.
11 sty 16 03:15 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Ford Ranger - powinieneś wiedzieć…

Przejechany dystans: 101 273 km

Silnik: 3.2 TDCi/200 KM

Skrzynia: 6-biegowa automatyczna

Cena obecna (nowego): 166 050 zł

Średnie spalanie: 10,5 l/100 km

Debiut modelu: 2010 r.

Ford Ranger - test 100 000 km (slajd 1 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego