Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Jazda po torze offroadowym

23 lis 12 17:34

Tor offroadowy to nie tylko miejsce, na którym można się wyszaleć. To przede wszystkim idealny poligon doświadczalny, na którym można poznać możliwości swojego auta, a także porównać różne modele w identycznych okolicznościach

Udostępnij
0
Skomentuj
Jazda po torze offroadowym Jazda po torze offroadowym Foto: Auto Świat

Wybierając auto terenowe często bierzemy pod uwagę różne parametry określające zdolność pojazdu do poruszania się poza drogami. Analizujemy nie tylko prześwit, lecz także zdolność pokonywania wzniesień, dopuszczalny kąt przechyłu bocznego, kąty natarcia, zejścia czy rampowy. Nie zawsze jednak do końca zdajemy sobie sprawę, jak teoretyczne wskaźniki przekładają się na jazdę poza asfaltem.

Zresztą jeśli nawet wiemy co oznaczają, trudno samodzielnie znaleźć granicę – np. co to znaczy kąt przechyłu bocznego 45 stopni? Po jakim stoku można się poruszać, aby auto nie wykonało „rolki”? Na takie pytania (a także na wiele innych) odwiedź daje wizyta na torze off-roadowym. Obiekty tego typu podzielić możemy na naturalne oraz zbudowane sztucznie. Najczęściej jednak to prawdziwy teren z odpowiednio przygotowanymi, wzmocnionymi przeszkodami.

Tor autotrapera pod Łodzią to jeden z takich obiektów

Położony jest tuż przy salonie sprzedaży, dzięki czemu łatwo posłużyć może do prezentacji klientom Jeepów. To ważna zaleta torów – umożliwienie sprawdzenia modeli różnych klas (czy różnych marek) w takich samych warunkach. Odpowiednio przygotowany teren w połączeniu z przeszkolonym sprzedawcą może dla niezdecydowanego klienta stanowić ważne źródło wiedzy. Wystarczy krótka prezentacja: siadamy za kierownicą Wranglera i spokojnie pokonujemy cały tor.

Później przesiadamy się do Grand Cherokee i widzimy, że w niektórych miejscach zderzaki niebezpiecznie zbliżają się do podłoża, a gdzieniegdzie trzeba zwolnić. Jeśli znajdziemy się za kierownicą Compassa, zaczynamy zdawać sobie sprawę, które przeszkody stają się poza zasięgiem – wiadomo, że auta różnych klas mają nieco inne przeznaczenie, ale dopiero na torze, w powtarzalnych warunkach jesteśmy w stanie zobaczyć gdzie te granice dokładnie się znajdują. Oczywiście, to też dobre miejsce do prezentacji zalet, a także zasad stosowania różnorodnych urządzeń: pneumatycznego zawieszenia, które umożliwia zwiększenie prześwitu, reduktora podwajającego (w przybliżeniu) moment obrotowy na kołach samochodu, działania blokad mechanizmów różnicowych czy wyciągarki.

Zakup auta lub poznanie na własnej skórze różnicy pomiędzy klasami terenówk to oczywiście niejedyne zalety wizyty na torze

Jak już wspomnieliśmy, to idealne miejsce na sprawdzenie możliwości własnego modelu. Instruktor podpowie, które przeszkody można pokonać bez obawy uszkodzenia samochodu. Niejedna osoba zdziwi się, jak duży przechył poprzeczny jest w stanie wytrzymać samochód albo co oznacza głębokość brodzenia na poziomie 80 cm. Oczywiście, później, gdy już znajdziemy się „w realu”, trzeba brać poprawkę na to, że prawdziwe zbocze czy dno rzeki może kryć uskoki, które spowodują, że głębokość wody czy kąt zbocza szybko się zmienią. Ale znacznie łatwiej będzie oszacować możliwości auta. Na torze liczyć można na profesjonalną informację o systemach, które zamontowano w aucie i sposobach właściwego korzystania z nich. W przypadku dokonywania przeróbek (np. podniesienie zawieszenia) tor będzie idealnym miejscem na sprawdzenie skuteczności modyfikacji.

Ile jest torów w polsce?

Na takie pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Dużych obiektów – dobrze przemyślanych, z infrastrukturą, wspieranych odpowiednią kadrą instruktorów – zaledwie kilka. Ale mniejsze lub większe tory znajdziemy w bardzo wielu miejscach Polski. Sprawdźmy w internecie, popytajmy kolegów, a na pewno znajdziemy takie placówki.

Właściwie przygotowany tor powienien składać się zarówno z podjazdów o utwardzonej, regularnej nawierzchni, podjazdów naturalnych, trawersów o opisanym kącie pochylenia, odcinków piaszczystych i błotnistych, pagórkowatego toru do kontroli wykrzyżu. „Wannę” z regulowaną głębokością brodzenia spotkamy tylko sporadycznie.Jeśli teren jest odpowiednio duży i urozmaicony, może służyć również po prostu jako miejsce do regularnej, rekreacyjnej jazdy.

Mamy pewność, że nie wchodzimy nikomu w szkodę i że pozostajemy w zgodzie z przepisami. Poza tym na torze zazwyczaj nie jesteśmy sami więc można podpatrzeć inną technikę jazdy na poszczególnych próbach oraz znacznie łatwiej uzyskać pomoc np. w razie ugrzęźnięcia.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej