CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.314.614.001.99
Średnio4.504.704.342.06
Najdrożej4.674.814.562.24

Hyundai Santa Fe - SUV prawie premium

31 maja, 18:54
Udostępnij
0
Skomentuj

Oto porządny SUV, który szczególnie pokochają miłośnicy amerykańskiej motoryzacji. Trudno o wygodniejszy model koreańskiej marki na długie podróże.

Na pierwszy rzut oka trudno uwierzyć, ze w SantaFe zmieści się 7 osób. A jednak. Wystarczy zajrzeć do bagażnika, by odnaleźć dwa spore składane fotele. Ale nie takie byle co, które zwykle spotyka się w minivanach. Spore znaczy tyle, że nawet dorosły nie będzie narzekał na komfort, gdyż fotele w niczym nie przypominają tandetnych zminiaturyzowanych krzesełek.

Hyundai Santa Fe - 7 osób i spory bagaż? To możliwe

Niestety cudów jednak nie ma. Fotele umieszczono nisko, co oznacza, że dorosła osoba będzie miała kolana znacznie bliżej brody niż zazwyczaj. A głowa i tak ledwo się zmieści pod podsufitką. Dla dzieci jednak będzie idealnie. Dwóch siedmiolatków siedzących obok siebie było zachwyconych. Gorzej z przewożeniem bagażu? Jasne, ale… Ku naszemu zaskoczeniu udało się jednak zmieścić dużą walizkę podróżną i kilka małych toreb. Wprawdzie nie obeszło się bez dociskania klapy (elektryczny mechanizm po napotkaniu oporu szybko się poddawał), ale się udało.

Wbrew pozorom duża walizka podróżna i parę toreb zmieści się bez problemu Wbrew pozorom duża walizka podróżna i parę toreb zmieści się bez problemu Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

Przewożenie 7 dorosłych osób w Santa Fe nie jest aż tak kłopotliwe jak mogłoby się wydawać. Wszystko dzięki temu, że środkową kanapę można przesuwać dzięki szynom w podłodze. Tym samym przy odrobinie kompromisu, każdemu starczy miejsca na nogi. Gorzej z wysiadaniem. Tylko prawą część kanapy można na tyle złożyć, by pasażerowie z tyłu mogli się jakoś wygramolić bez akompaniamentu przekleństw. Nie łudźmy się jednak. Santa Fe to nie van. Jego pełnię możliwości przewozowych można wykorzystywać bardziej okazjonalnie na krótkich dystansach. Długie wakacyjne podróże będą możliwe tylko z dziećmi w ostatnim rzędzie.

Hyundai Santa Fe - bogato i sensownie

Ale możliwości przewozowe to nie wszystko. Pora rozejrzeć się po kabinie. Santa Fe w wydaniu Tour de Pologne imponuje wyposażeniem. Lista funkcji i dodatków jest bardzo długa. Opcji znacznie krótsza. Hyundai podobnie jak inne firmy z Azji nie rozpieszcza nadmiarem opcji indywidualnej konfiguracji. W przypadku wersji Tour de Pologne to akurat żaden problem bo jest praktycznie „niemal wszystkomająca”. Aktywny tempomat, dwustrefowa klimatyzacja, skórzana tapicerka, system multimedialny z podłączeniem do internetu, nawigacja z informacjami o korkach, udane nagłośnienie firmowane przez słynne amerykańskie Infinity, szklany otwierany dach, wentylowane i ogrzewane fotele, wiele systemów wspomagających. Można jeszcze długo wymieniać.

Deska spasowana bardzo porządnie. Materiały dobrej jakości Deska spasowana bardzo porządnie. Materiały dobrej jakości Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

O istnieniu większości dodatków niejeden kierowca zapewne nawet nie będzie zdawał sobie sprawy. A co warto polecić do codziennej jazdy? Na pewno aktywny tempomat, który łagodnie prowadzi po autostradzie: nie ingeruje zbyt gwałtownie gdy trzeba zwolnić przed poprzedzającym pojazdem. Podobnie jest w przypadku przyspieszania do zadanej prędkości. Asystent pasa ruchu za to tak delikatnie daje znać o sobie jedynie dźwiękiem, więc można go nawet nie usłyszeć, gdy radio zagra głośniej. Słowem, nie przyda się. Za to asystenci zjazdu i wjazdu oraz automatyczne hamowanie będą nieocenieni.

Hyundai Santa Fe - traktor po Santa Fe pojedzie dość daleko

Santa Fe to nie jest tylko wielki bulwarowy SUV z którego będą kpić sąsiedzi poruszający się pojazdami marek premium. W terenie zrzedną im miny, gdy okaże, że Hyundai wygramoli się z piachu czy błota dzięki blokadzie LOCK4 (moment obrotowy dostępny wówczas na przednią i tylną oś - prędkość ograniczona do 30 km/h). Oczywiście cudów nie ma. Jeśli zabraknie nam rozsądku to i tak nie obędzie się bez pomocy ciągnika rolniczego. Cóż, Santa Fe nie zabrniemy do chwili zakopania tak daleko jak chociażby Land Cruiserem. Ale na tyle odlegle od dróg, że traktor się przyda.

Zjazd z utwardzonej drogi nie jest czymś niezwykłym. Będzie całkiem komfortowo Zjazd z utwardzonej drogi nie jest czymś niezwykłym. Będzie całkiem komfortowo Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

Przed wielu laty Citroen reklamował się hasłem „każda droga jest dobra w Citroenie”. Teraz to Hyundai może się tak samo chwalić. Zawieszenie jest rozkosznie miękkie i komfortowe jak w wielu amerykańskich pojazdach. Kocie łby, rozjeżdżony trakt w stronę działki, czy bezdroża na pobliskiej łące nie stanowią żadnego problemu. Hyundai pozwala na wiele bez ryzyka dyskomfortu dla kręgosłupa czy przysłowiowych 4 liter. Ale coś za coś. Każdy ciaśniejszy łuk na wąskiej drodze wymaga ostrożności. A banalna zabawa z mocnym przyspieszaniem na rondzie kończy się bolesną dla opon desperacką próbą utrzymania samochodu na zadanym torze jazdy. Zwykle zresztą zakończoną marnym zwycięstwem, bo ciężki Santa Fe wówczas przemieszcza się z gracją słonia i wzbudza przerażanie u innych kierowców.

Hyundai Santa Fe - Sportowa jazda? Wolne żarty

Oczywiście Santa Fe nie stworzono po to, by próbować sportowej jazdy. To komfortowa wielka łajba idealna na długie dystanse. Choć siedzi się wysoko, to nie ma uczucia, że podróżujemy wielkim autobusem. Jest nawet zaskakująco cicho także wówczas, gdy rozsądek ustąpi miejsce banalnej potrzebie sprawdzenia czy uda się dogonić mistrzów lewego pasa. Niektórych się uda. Tylko za jaką cenę? Co najmniej kilkunastu litrów oleju napędowego na 100 km (nawet ponad 17l).

Cudów nie ma czyli pod maską znajdziemy informacje o klimatyzacji droższej w eksploatacji Cudów nie ma czyli pod maską znajdziemy informacje o klimatyzacji droższej w eksploatacji Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

Przy rozsądnym obchodzeniu się z pedałem gazu i mieszaną jazdą w mieście i po autostradzie realne spalanie wyniesie ok 9,5 – 10 l. Wbrew pozorom, taki wynik nie wymaga jazdy w trybie desperata próbującego dojechać na oparach paliwa do najbliższej stacji. Można spokojnie przynajmniej próbować wykorzystać 185 KM wyciśnięte z 2 litrowego diesla CRDi. Choć nie jest on wzorem kultury pracy jak chociażby diesel 2.2 w Mażdzie CX5, to jednak sprawuje się całkiem dobrze. Jest dość przyzwoicie wyciszony, więc w kabinie tak mocno nie doskwiera tradycyjny klekot nawet wtedy, gdy silnik nie zdążył się jeszcze rozgrzać. Szkoda, że możliwości Santa Fe nieco ogranicza automatyczna skrzynia biegów, która ma bardziej leniwy charakter. W sam raz jednak pasuje do charakteru samochodu: ciężkiego SUV do długiej wakacyjnej podróży.

Hyundai Santa Fe – dobry wybór?

Nie ma wątpliwości. Santa Fe to kawał porządnej techniki. Choć nie zawsze imponuje nowoczesnością (chociażby jak skrzynia biegów) to jednak wydaje się sensowną inwestycją na lata. Dużo do myślenia daje długa gwarancja na niektórych rynkach. Za oceanem nawet 10 lat gwarancji na układ napędowy (silnik, skrzynia) to mocny argument. Gdyby podobnie było w Polsce, to Santa Fe byłby nie do pobicia. A tak Hyundai musi się obawiać konkurencji.

Silnik: typ/cylindry/zawory t.diesel./R4/16
Pojemność skokowa 1995 cm3
Moc maksymalna 185 KM/4000 obr./min.
Maks. moment obrotowy 400 Nm/1750-2750 obr./min
Przyspieszenie 0-50/0-100 km/h - /10,4 s
Prędkość maksymalna 200 km/h
Średnie spalanie testowe 9,6 l/100 km
Skrzynia biegów/napęd automatyczna 6b/4WD
Pojemność bagażnika 516-1615 l
Długość/szerokość/wysokość 4700/1880/1690 mm
Rozstaw osi 2700 mm
Masa rzeczywista/ładowność 1825 kg/2510 kg
Cena wersji Platinum 2017 210 900 zł
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (66)

No photo
No photo ~taka prawda Użytkownik anonimowy
~taka prawda :
No photo ~taka prawda Użytkownik anonimowy
Santa FE I generacji - 2,0 diesel 4x4 - od zakupu do sprzedazy 200 tys, nic powtarzam nic sie nie zepsulo. Jedynie filtry , tarcze klocki kola.
Santa FE II generacj - 2,2 diesel 155 koni, 4x4. od zakupu do sprzedazy 380 tys. oprocz dwumasy nic kompletnie sie nie zepsulo.Reszta jak wyzej, Tego Hyundaja sprzedalem sasiadowi, teraz ma 540 przebiegu i smiga dalej. TEN motor 2,2 jest pancerny .
Santa FE III generacji - 2,2 diesel 197 koni , 4x4 , wersja Grand. Poki co maly przebieg - poziom zadowolenia REWELACJA.
Wszystkie auta mialem/mam od nowosci, zawsze serwis co 15 tys. Dziekuje za wszystkie niemieckie TDI , czeskie skody i tym podobne.
A teraz mozecie juz dalej szczekac na te "okropne" korenczyki.
ps. Moj kolega jezdzi Sorneto, jezdzil I generacja teraz ma najnowsza III. NA chwile zwariowal i kupil niemca, na chwile.
1 cze 15:29 | ocena: 80%
Liczba głosów:35
80%
20%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~usa Użytkownik anonimowy
~usa :
No photo ~usa Użytkownik anonimowy
Santa FE w USA 100 tys lub 10 lat gwarsncji,wykonczenie w unlimited skora i drewnopodobne z polki premium,silnik tylko benzynowy o pojemnosci 3.3 litra i 290 koni!!!,piekny SUV w dobrej cenie,niewiem dlaczego w Europie montuja w nim silniki od kosiarek ogrodowych?
3 cze 17:58 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
~Motofun :
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
Przedłuż trwałość silnika, skrzyni, dyferencjałów zadbaj o to co Ci jeszcze dobrze służy. Zmniejszając tarcie o 88% w silniku, turbinie, skrzyni biegów, dyferencjale w odniesieniu do samego tylko oleju wydłużamy 2 - 4 x ich trwałość i osiągamy przyrost 7 - 9% mocy, 6,5 - 8% momentu obrotowego (średn. wynik hamowni)! Tarcie „pożera” moc, generuje ciepło i niszczy podzespoły. Dzięki technologii s x 6 0 0 0. p l która generuje powłoczkę o najniższym współczynniku tarcia ciał stałych osiągnięto 8 - 12% niższe zużycie paliwa. W zimie do rozruchu potrzeba 20% mniej prądu. Silnik zdecydowanie lżej wchodzi na obroty, a tym samym samochód, motocykl lepiej przyśpiesza i jest cichszy. Redukuje branie oleju od 50 - 90%. Stosuje się tylko raz na 80 - 130 tys. km! Nie ma jakościowych odpowiedników. W USA stosowany od 1989 roku, w Polsce od 2012 r. Toyota - Japonia (link:toyota.jp/after_service/car_care/yohin/engine_room/index.html) zaleca technologięSX6000 wymagającym klientom a Mazda zalecała do czasu nawiązania współpracy z Fordem. W 1991r. Mazda 787B właśnie z problematycznym silnikiem Wankla wygrała 24 godzinny wyścig Le Mans. Nie wierz „wszystkowiedzącym”, w Opiniach są telefony użytkowników, sam sprawdź, porozmawiaj. Nie daj się zmanipulować lobby paliwowemu, olejowemu, gdyż skuteczność tych środków szkodzi im interesom a oni Tobie. Sprawdź nas zanim ślepo im zaufasz! Info dla osób otwartych na wiedzę i postęp techniczny!
1 cze 18:19 | ocena: 53%
Liczba głosów:15
53%
47%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Waldi Użytkownik anonimowy
~Waldi :
No photo ~Waldi Użytkownik anonimowy
Szkoda że autor artykułu trochę wprowadza w błąd przważnie z wersją 7 osobową są z silnikiem 2,2 197/200 koni
Śrenie spalanie 8,4 l/100.Wiem co mówię jestem użytkownikiem Santa Fe od 4 lat.Cena z salonu jaką płaciłem sporo poniżej 200tyś
Ps.Zastanawiam się nad kupnem nowego Santa Fe
1 cze 16:55 | ocena: 79%
Liczba głosów:14
79%
21%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Piotr Użytkownik anonimowy
~Piotr :
No photo ~Piotr Użytkownik anonimowy
Samochód bardzo dobry - ale 20 tysięcy taniej można mieć KIA SORENTO w pełnej opcji, za to trochę większą od SANTA FE i wykonaną (wnętrze) z dużo miększych materiałów.
Ja osobiście kupiłem Kię, ale przy tak niewielkiej relatywnie różnicy w cenie to oczywiście rzecz gustu. Oba samochody niezawodne i bardzo dobre.
1 cze 18:36 | ocena: 67%
Liczba głosów:15
67%
33%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~śmiech na sali Użytkownik anonimowy
~śmiech na sali :
No photo ~śmiech na sali Użytkownik anonimowy
Czy autor tego "obiektywnego" artykułu przynajmniej usiadł za kierownicą? Widział wykończenie wnętrza, użyte materiały, tandetne plastiki choćby środkowej konsoli???? W samochodzie za ponad 200 tysięcy?? SUV prawie premium??? Ordynarna reklama (bo nawet nie kryptoreklama) . Zewnętrzna stylistyka jeszcze ok, ale cała reszta i kosmiczna cena to już porażka
1 cze 18:41 | ocena: 52%
Liczba głosów:44
52%
48%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~GT Użytkownik anonimowy
~GT
No photo ~GT Użytkownik anonimowy
do ~czeczot:
No photo ~czeczot Użytkownik anonimowy
31 maja 22:36 użytkownik ~czeczot napisał
Chójdaj Srantafee
Kup sobie wieśwagena.
1 cze 15:47 | ocena: 83%
Liczba głosów:23
83%
17%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
~Artur :
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
Przejechałem około 700km tym autem po przesiadce z Volvo XC60 i powiem tak- do 140km/h jest ok.nie jest to demon przyspieszenia ,ale to przecież nie jest auto sportowe-przyspieszenie akceptowalne, znacznie gorzej jest po przekroczeniu tej prędkości jeśli chodzi o układ kierowniczy ,auto staje się jakieś labilne trzeba co chwile korygować kierunek jazdy.Wiecie co? Zostaję przy Volvo.
4 cze 12:19 | ocena: 62%
Liczba głosów:13
38%
62%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Arti Użytkownik anonimowy
~Arti :
No photo ~Arti Użytkownik anonimowy
Kolo premium to nawet nie stalo. Auto wogole sie nie zbiera, maks predkosc to 190 z 4 osobami na pokładzie- niemiecka autostrada. Generalnie auto fajne, ale mi nie przypasowalo, taki krazownik na kolach.
2 cze 08:17 | ocena: 53%
Liczba głosów:17
47%
53%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Fabin Użytkownik anonimowy
~Fabin :
No photo ~Fabin Użytkownik anonimowy
Porównanie wygrywa Kodiaq. Zapomnieli napisać....
1 cze 10:19 | ocena: 62%
Liczba głosów:26
62%
38%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

Wygodne fotele, które wykończono skórą nie przypominającą odrzutu z eksportu

Hyundai Santa Fe - SUV prawie premium (slajd 1 z 19)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego