Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Jeep Compass - Zrywa z przeszłością

27 mar 17 12:42

Czasem warto się chwalić historią, ale nie zawsze tak jest, bo na przykład o poprzednim Jeepie Compassie lepiej zapomnieć. Pomoże w tym nowy Compass, którym jeździliśmy jeszcze przed jego światową premierą.

Udostępnij
0
Skomentuj

Jeep pod skrzydłami Fiata jest dobrze prowadzony. Kolejnym tego dowodem okazuje się nowy Compass, przetestowany przez nas na słonecznych drogach Teksasu. Na początku na autostradach, po których jeździliśmy Compassem 4x4 z 2,4-litrowym benzynowym silnikiem o mocy 180 KM. Taki wariant nie pojawi się w Europie, ale pozwolił nam na zdobycie pierwszych wrażeń z jazdy.

Na amerykańskich asfaltach zawieszenie Compassa pracuje bez zarzutu, a na testowej trasie obok autostrad były też drogi lokalne z maltretującymi zawieszenie przepustami i źle wyprofilowanymi łukami. Jeep radzi sobie w tych warunkach dobrze: pozwala śmiało przejeżdżać zakręty, na „hopach” nie dobija, a nierówności amortyzuje z dużą skutecznością. W europejskim wariancie jego ustawienia mają być takie same. Do czego można mieć zastrzeżenia? Otóż do wspomagania kierownicy. Jest za mocne, mogłoby też choć trochę dawać poczucie tego, co dzieje się z kołami. Inżynier odpowiadający za Compassa zapewnił nas, że europejska wersja zostanie zmodyfikowana pod kątem naszych gustów.

Jeep Compass - wygląda jak Grand Cherokee

Na teksaskim ranczo mieliśmy okazję poznać bliżej szczególną wersję Compassa, nazwaną „Trailhawk”. Zwróciliśmy uwagę na spore różnice między nią a „cywilnym” autem: ma ścięte u dołu zderzaki, zwiększony prześwit i zamontowane na stałe zaczepy do haków. Dzięki temu Trailhawk nie tylko mocarniej wygląda, lecz także sporo potrafi na bezdrożach. Przykładowo jego kąt natarcia to aż 30 stopni, a zejścia – 34 stopnie. W aucie można włączyć reduktor 20:1, a do wyboru są tryby jazdy na kamienie, śnieg, błoto i piasek.

Co potrafi Trailhawk w terenie? Bez oporu unosi się w powietrze jednym kołem, dzielnie pokonuje zbocze, które z punktu widzenia mało wprawnego offroadowca wygląda na niemal pionowe, sprawnie radzi sobie z kamienną rynną i bez oporów przejeżdża przez błoto i głęboką wodę.

Jeep Compass Trailhawk Jeep Compass Trailhawk Foto: Jeep

Ze świata terenowych uniesień wracamy jednak na ziemię, do zwykłej wersji Compassa. I tu mamy garść uwag o nieco mniej entuzjastycznym zabarwieniu. Przede wszystkim przedstawiciele Jeepa z zachwytem opowiadają o niesamowitej jakości wykończenia kabiny, a jest ona po prostu dobra jak na Europę. Na górze kokpitu zastosowano przyjemne w dotyku tworzywa, ale na dole znalazły się już te raczej tańsze.

Ważniejsza jest jednak ergonomia, a w tej kwestii nie mamy uwag. Na szczęście w Jeepie nie ulegli pogoni za cyfryzacją wszystkiego, co się da, więc np. temperaturę w kabinie, głośność muzyki czy stację radiową ustawia się za pomocą pokręteł i przycisków, a nie opcji w rozgałęzionym menu. Są jednak i multimedia: w udostępnionym aucie zamontowany był system UConnect z 8,4-calowym dotykowym ekranem. Szkoda tylko, że grafika zaczyna trącić myszką. I tu znowu nie zgodzimy się z przedstawicielami Jeepa – to na pewno nie jest system na najwyższym światowym poziomie, lecz raczej solidna przeciętna. Dobrze jednak, że możemy skorzystać z Android Auto lub Apple CarPlay. To pozwala użyć np. aplikacji Google’a.

A czy Compassa warto kupić? Wszystko zależy od ceny. Na pewno musi to być wartość pomiędzy Renegade’em a Cherokee, czyli coś w okolicach 100 000 zł za podstawową wersję. To niemało, zważywszy na to, że większa Skoda Kodiaq jest dostępna już od 89 900 zł. Owszem, pewnie nikt takiego golasa nie kupi, ale w cenniku tak niska cena robi wrażenie. Czy podobnie będzie z Compassem? Zobaczymy. Polskich cen jeszcze nie znamy.

Jeep Compass - w punkt

To jest super. Sylwetka przywodzi na myśl Grand Cherokee.

To nie wyszło. Przydałby się nowszy system multimedialny.

Efekt WOW! Trailhawk robi ogromne wrażenie. I dużo potrafi.

Kto to kupi? Fani offroadu, ale też miłośnicy SUV-ów.

Jeep Compass - naszym zdaniem: SUV jak żaden

Inny Kompaktowych SUV-ów jest na pęczki, ale takich, jak Compass – bardzo niewiele. W „cywilnej” wersji to zwykły SUV, raczej do miasta niż w teren. Do wyboru jest jednak wariant Trailhawk, który dzięki reduktorowi i zwiększonemu prześwitowi nie boi się trudnych przeszkód terenowych, stromych podjazdów, błota czy nawet piasku. Dziś w tej klasie nie znajdziemy aut o podobnie dużych możliwościach.

Jeep Compass - dane techniczne

Dane producenta 1.4 1.4 1.6 2.0
Silnik t.benz/R4/16 t.benz/R4/16 t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/16
Pojemność skokowa 1368 cm3 1368 cm3 1568 cm3 1956 cm3
Moc maksymalna 140 KM/5000 obr./min 170 KM/5500 obr./min 120 KM/3750 obr./min 140 KM/4000 obr./min
Maks. moment obrotowy 230 Nm/1750 obr./min 250 Nm/2500 obr./min 230 Nm/1750 obr./min 350 Nm/1750 obr./min
Napęd/skrzynia biegów przedni/man. 6b 4x4/aut. 9b przedni/man. 6b 4x4/aut. 9b
Dł./szer./wys. 4394/1874/1647 mm
Rozstaw osi 2636 mm
Na rynku lato 2017 r.
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej