Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Kia Sportage kontra Nissan Qashqai i VW Tiguan: który suv ma wszystkie atuty w ręku?

25 lut 12 10:36

Wysoka pozycja za kierownicą, pozwalająca kierowcy czuć się bezpiecznie, napęd na wszystkie koła i mocne silniki benzynowe to cechy, które łączą bohaterów naszego porównania. Zobaczmy, który z nich najlepiej wykorzystał te atuty

Udostępnij
0
Skomentuj

Te samochody mierzą wysoko i nie chodzi tylko o ich gabaryty, lecz także o popularność wśród kierowców. Ci coraz częściej patrzą przychylnym okiem na SUV-y 4x4, dzięki którym czują się pewniej na śliskiej i nierównej nawierzchni. Tylko które auto wybrać? W naszym porównaniu oceniamy trzy benzynowe propozycje: Kię Sportage ze 163-konnym silnikiem, Nissana Qashqaia z motorem o mocy 141 KM – najmniejsza wśród testowanego trio – oraz VW Tiguana ze 160-konną jednostką z turbo i kompresorem.

Zobacz wszystko na temat

Kia Sportage kontra Nissan Qashqai i VW Tiguan: który suv ma wszystkie atuty w ręku?

Muskularny profil, wąski pas okien, elegancki przód – na Kię patrzy się z przyjemnością. Dotyczy to także wnętrza z eleganckim kokpitem o indywidualnym charakterze. Sportage zapewnia przyzwoitą ilość miejsca zarówno z przodu, jak i z tyłu, chociaż w Tiguanie wygospodarowano go znacznie więcej.

W porównaniu ze Sporta- ge’em Qashqai wygląda skromniej. Pozbawiony ozdobników kokpit działa wręcz kojąco. Kierowca i pasażer z przodu siedzą wygodnie. Z tyłu jest jednak dość ciasno – zbyt ciasno jak na auto tej wielkości i klasy. VW zapewnia zdecydowanie najwięcej miejsca, a jego fotele najlepiej dopasowano do gustów Europejczyków: są twarde i dobrze wyprofilowane.

Bardzo praktyczny jest dzielony rząd siedzeń tylnych z możliwością przesuwania go wzdłuż nadwozia oraz oparciem o zmiennym kącie pochylenia. Kia i Nissan zaoszczędziły w tej dziedzinie. Aby powiększyć bagażnik, można w nich tylko położyć dzielone oparcia kanapy.

1,4-litrowy silnik Tiguana o mocy 160 KM żwawo wprawia auto w ruch i sprawia mnóstwo frajdy kierowcy. Jednak podwójnie doładowany (kompresorem i turbiną) motor TSI sprawia wrażenie, jakby był stale poddenerwowany i podekscytowany – wręcz prosi się o ciągłe utrzymywanie go na wysokich obrotach. Bez zastrzeżeń pracuje za to zawieszenie, które dobrze pochłania nierówności, a jednocześnie pozwala na dynamiczne prowadzenie auta na zakrętach.

Całkiem inaczej jest w przypadku Nissana, gdyż jego twarde zawieszenie niedostatecznie niweluje niedoskonałości drogi. Auto ma najsłabszy w teście motor, o mocy 141 KM. Jednak w codziennym użytkowaniu wcale nie odczuwa się deficytu mocy. Wręcz przeciwnie. Dzięki pojemności dwóch litrów benzyniak Qashqaia sprawia wrażenie odprężonego i zrelaksowanego.

Nie dorównuje dynamiką Tiguanowi, ale ze Sportage’em wyraźnie wygrywa. Patrząc na osiągi, trudno uwierzyć, że ospały dwulitrowy napęd Kii ma moc 163 KM. Poza tym przy niskich prędkościach obrotowych może się pochwalić wysoką kulturą pracy, lecz od około 4 tys. obr./min zaczyna hałasować. Zawieszenie Sportage’a dobrze radzi sobie z nierównościami nawierzchni, ale auto prowadzi się bardziej ociężale w porównaniu z obydwoma rywalami.

Kia musi też uznać wyższość konkurentów pod względem zużycia paliwa. Koreański SUV potrzebuje średnio8,7 l/100 km, podczas gdy Nissan spalił 8,5 l/100 km, a najlepszy w tej kategorii VW osiągnął wynik 8,1 l/100 km.

Nasze porównanie pokazuje, że czasy tanich koreańskich aut zaczynają odchodzić w przeszłość. Jeszcze niedawno Kia bez trudu wygrywała z rywalami korzystniejszymi warunkami zakupu. Tym razem po wyrównaniu poziomu wyposażenia Nissan okazał się najtańszym autem. Wprawdzie Kia jest droższa tylko o 1,4 tys. zł, ale jednak. Największą kwotą trzeba dysponować przy zakupie Tiguana. Tylko ten pojazd kosztuje więcej niż 100 tys. zł. Jednak w przypadku tego VW właściciel może liczyć na najmniejszą utratę wartości.

PODSUMOWANIE - W SUV-ach wolę silniki Diesla, ale muszę przyznać, że doładowany benzyniak VW także potrafi dać dużo radości z jazdy. Dlatego nie dziwi mnie wygrana Tiguana w tym teście.Tomasz Kamiński

Nie jestem fanem nudnej stylistyki VW, ale dynamiczny silnik, dopracowane zawieszenie oraz przestronne wnętrze są ważne w codziennym użytkowaniu. Dlatego wybieram Tiguana. Janusz Borkowski

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej