CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.184.424.192.06
Średnio4.624.744.602.41
Najdrożej5.695.765.662.74

Jak jeździ nowy Ford Kuga?

3 sty 13 12:02

Po niecałych 5 latach słabo zauważalnej obecności na rynku, Ford Kuga doczekał się kolejnej generacji. Najważniejsza zmiana w nowym Fordzie: nareszcie jest tyle przestrzeni, ile powinno być w rodzinnym SUV-ie!

Nowy Ford Kuga zdecydowanie zyskał na wspólnej konstrukcji na wszystkie rynki świata (w USA jest oferowany jako Escape). Ma właściwie wszystko, czego wymaga się od SUV-a, a czepiać można się szczegółów, nie dla wszystkich istotnych. Atrakcyjniejsza jest też niższa, choć wciąż nie mała cena.

Zobacz wszystko na temat

Kuga: lepsza bo większa

Ford Kuga właściwości trakcyjne

Fordy lubimy przede wszystkim za genialny układ jezdny. Podczas gdy wielu producentów eksperymentuje z adaptatywnymi amortyzatorami (niektórym udaje się to dobrze, innym nieco gorzej), w Fordach nadal można liczyć na dopracowane pod względem uniwersalności stalowe zawieszenie. Nie inaczej jest w Fordzie Kuga.

Jeśli szukacie dobrze prowadzącego się SUV-a w tej klasie, to właśnie go znaleźliście. Techniczną bazę podwozia dostarczył Focus, także chwalony za odpowiednio zestrojony układ jezdny. Na zakrętach Kugę prowadzi się pewnie – amortyzacja jest sprężysta, ale na dziurawych odcinkach zaskakująco komfortowa.

Nic nie hałasuje, komfort polepsza też większy rozstaw osi niż w poprzedniczce. Do pełni radości z jazdy brakuje tylko bardziej czułego układu kierowniczego z mniejszą siłą wspomagania, za to z lepszą informacją zwrotną dla kierowcy o tym, co dzieje się między kołami a nawierzchnią.

Ford Kuga więcej miejsca dla rodziny

Zawieszenie to jednak dopiero początek dobrych wieści o nowej Kudze. Dzięki temu, że znacznie wydłużono nadwozie (o 8 cm), auto nareszcie stało się prawdziwie rodzinne. Oprócz wyraźnie przestronniejszej kabiny znacząco urósł też kufer. Podczas gdy stara Kuga mieściła zaledwie 360 l bagażu, nowa zabierze go o blisko 100 l więcej.

Na życzenie (za które Ford każe sobie zapłacić 1100 zł) ładowanie pakunków może być jeszcze wygodniejsze dzięki elektrycznie i bezdotykowo otwieranej klapie. Wystarczy się zbliżyć do samochodu z kluczykiem w kieszeni i wykonać ruch stopą pod tylnym zderzakiem – bagażnik otworzy się automatycznie.Także z przodu poprawił się komfort podróżowania. Fotele są nareszcie wyprofilowane jak należy.

W poprzedniczce podparcie ciała na zakrętach było za słabe. Zdecydowanie na minus należy natomiast zaliczyć sposób regulacji kąta nachylenia oparcia – zamiast pokrętła zastosowano dźwignię, jak w tanich autach. Trudniej jest przez to znaleźć optymalną pozycję.

Wątpliwości mamy też co do stylistyki kokpitu. Jest typowo fordowski, co pozwoli łatwo odnaleźć się kierowcom przesiadającym się z innych modeli firmy. Duże powierzchnie błyszczącego plastiku mogą się podobać. Jednak małe przyciski systemu multimedialnego, podobnie jak niewielki, głęboko osadzony ekran, irytują nas tak samo jak w innych autach marki. Może warto byłoby z tym skończyć?

Stary automat w nowoczesnym silniku

Do pierwszych jazd udostępniono nam 182-konną wersję turbobenzynową z tradycyjnym 6-stopniowym „automatem”. W odmianach zasilanych olejem napędowym za dopłatą dostępna jest skrzynia dwusprzęgłowa Power Shift, która nie dusi temperamentu silnika tak bardzo, jak klasyczne rozwiązanie w testowanym benzyniaku. Owszem, biegi są zmieniane płynnie, jednak napęd irytuje ospałością. Nie pomaga nawet włączenie trybu sportowego – trudno oprzeć się wrażeniu, że ze 182 koni kilkanaście gdzieś uciekło.

Być może Ford zdąży jeszcze zareagować, nim pierwsze egzemplarze trafią w ręce klientów. Godne pochwały jest za to wyciszenie silnika – brzmi, jakby był zamontowany gdzieś głęboko. Przy prędkościach autostradowych do uszu podróżujących Kugą nie docierają szumy powietrza. To oczywiście zasługa solidnej porcji mat wygłuszających w masce i grodzi, a także specjalnego wypełnienia łuków dachowych masą akustyczną.

Ford Kuga to 4x4, które potrafi więcej

Ważną nowością w modelu jest też system 4x4, który został „nauczony” wszelkich elektronicznych sztuczek sterowania napędem. Moment jest bezstopniowo rozdzielany na osie, na ekranie można śledzić, ile siły aktualnie trafia na przód, a ile na tył. Jeśli zignorujemy informacje na wyświetlaczu, to pewnie nawet nie zauważymy trudu pracy elektroniki. Odczujemy ją za to w postaci świetnej trakcji w każdych warunkach. Na koniec jeszcze pocieszająca wiadomość – Kuga staniała. W niektórych wersjach o nawet 9 tys. zł!

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia












Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Przeczytaj również

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej