Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Opel Mokka X 1.6 CDTi 4x4: przestronny i żwawy miejski SUV

19 sty 17 13:24

Mokka po Astrze i Corsie jest trzecim najchętniej kupowanym modelem Opla w Polsce. Mimo że to mały SUV, zaskakuje przestrzenią i przyjemnością prowadzenia. W teście – poliftingowa wersja ze 136-konnym dieslem.

Udostępnij
0
Skomentuj

Opel Mokka X – duży lifting

W ciągu czterech lat Mokka znalazła ponad pół miliona nowych właścicieli. Opel, żeby podtrzymać dobrą sprzedaż małego SUV-a, postanowił go odświeżyć. Poza zmianami stylistycznymi (nowe zderzak i grill, reflektory LED) w zmodernizowanym aucie pojawiły się nowe systemy multimedialne i asystenci kierowcy oraz litera „X” w nazwie. Testujemy wersję z najmocniejszym dieslem i napędem 4x4. Sprawdzimy, czy słusznie Mokka cieszy się tak dużym powodzeniem.

Opel Mokka X – duże zaskoczenie w środku

Choć w małym aucie nie należy oczekiwać dużej przestrzeni, to jednak w tym przypadku jest nieco inaczej. Owszem, kabina Mokki nie rozpieszcza na szerokość, ale ilość miejsca na nogi i nad głową w obu rzędach siedzeń okazuje się zadowalająca. Pasażerowie z przodu docenią wygodę foteli AGR, które są dobrze wyprofilowane i mają regulowaną długość siedziska. Niestety, sporo kosztują, bo w najtańszej opcji (wykończone tkaniną) trzeba za nie zapłacić 3000 zł, a w droższej (ze skórą) – 6000 zł.

W zmodernizowanym modelu doceniliśmy przeprojektowaną deskę rozdzielczą, która ma teraz mniej przycisków, gdyż częścią funkcji steruje się za pośrednictwem ekranu dotykowego. Obsługuje on nowoczesne multimedia, m.in. radio, odtwarzacz, zestaw głośnomówiący Bluetooth, a także nawigację z mapami 3D, oraz umożliwia lepszą komunikację ze smartfonami (szczegóły w ramce obok).

Prawie 360 litrów bagażnika to przyzwoita, choć nie rekordowa wartość w klasie. Bez trudu zmieści się tu weekendowy bagaż dla 4 osób, ale z zapakowaniem wakacyjnych walizek może być problem. Na pewno docenicie regularne kształty kufra. Cyklistom może się spodobać wysuwany z tylnego zderzaka bagażnik rowerowy, ale przyznajemy, że to oryginalne rozwiązanie jest jednak kosztowne i mało praktyczne. Po pierwsze, zabierzecie jeden rower (do przewozu drugiego trzeba kupić dodatkowe mocowanie), a po drugie, uniemożliwia przewożenie koła zapasowego.

Opel Mokka X – idealny, ale drogi napęd

Każdy właściciel SUV-a chciałby mieć mocnego diesla pod maską i napęd na cztery koła. Za tak skonfigurowaną Mokkę (wersja Enjoy) trzeba zapłacić ponad 96 450 zł, a żeby mieć na jej pokładzie bogatsze wyposażenie (Elite), będziecie musieli wydać dodatkowe 5500 zł, co oznacza, że cena przekroczy magiczną barierę 100 000 zł za zakup małego SUV-a.

Jeśli jednak was stać, to polecamy taki pojazd, bowiem 136-konny silnik zapewnia Mokce świetną dynamikę, a układ 4x4 – dobrą trakcję, niezależnie od pogody. Owszem, wydacie dużo, ale na szczęście na co dzień zapłacicie już niewiele, gdyż silnik 1.6 CDTI spala tylko 6 l/100 km. Ma on jednak jedną wadę: powyżej 3500 obr./min jego dźwięk przestaje być przyjemny dla ucha.

I choć Mokka to typowy mieszczuch, producent wyposażył seryjnie wersję 4x4 w system kontroli zjazdu ze wzniesienia. Z 16-centymetrowym prześwitem oraz typowo szosowymi oponami nie polecamy jednak zapuszczać się nią w trudny teren.

Opel Mokka X – lifting poprawił prowadzenie

Na asfalcie poruszanie się małym SUV-em Opla będzie sprawiało właścicielowi frajdę. Auto ma precyzyjny układ kierowniczy i sprężyste zawieszenie, które zapewnia udany kompromis między wysokim bezpieczeństwem a dobrym komfortem jazdy. Tylko na krótko następujących po sobie poprzecznych nierównościach dają się we znaki 18-calowe koła (std. w wersji Elite). Parkowanie ułatwiają seryjne czujniki oraz opcjonalna kamera cofania.

Przydałby się tylko nieco mniejszy promień skrętu, bo są rywale, którzy mają o 1 m mniejszą średnicę zawracania. W kwestii bezpieczeństwa poliftingowa Mokka X może być wzorem do naśladowania. O dobrą widoczność nocą dbają reflektory LED z funkcją doświetlania zakrętów (automatyczne światła drogowe), a niezależnie od pory dnia nad bezpieczeństwem podróżnych czuwa kamera Opel Eye. Do jej funkcji należą m.in. ostrzeganie przed kolizją z poprzedzającym pojazdem, a także przed niezamierzonym zjazdem z pasa ruchu i rozpoznawanie znaków drogowych.

Żeby jednak mieć te wszystkie funkcje na pokładzie Mokki, trzeba kupić pakiet „Asystent kierowcy” za 5300 zł. Wspominaliśmy już, że testowe auto nie należy do tanich. Rywal z Japonii – Mitsubishi ASX 4WD 1.6 D/114 KM – w topowej wersji kosztuje prawie 108 000 zł, a Skoda Yeti Tour 2.0 TDI/150 KM 4x4 wcale nie mniej, bo 105 540 zł.

Wyniki testu Mokka 1.6 CDTi 4x4
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,6 s
0-100 km/h 10,2 s
0-130 km/h 17,0 s
Elastyczność 60-100 km/h 7,0 s (na 4. biegu)
80-120 km/h 14,5 s (na 6. biegu)
Masa rzeczywista/ładowność 1504/434 kg
Rozdział masy (przód/tył) 62/38 proc.
Śr. zawracania (w lewo/w prawo) 11,6/11,7 m
Hamowanie ze 100 km/h (zimne) 37,0 m
ze 100 km/h (gorące) 36,8 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 60 dB
przy 100 km/h 67 dB
przy 130 km/h 71 dB
Spalanie testowe 6,0 l/100 km
Rzeczywisty zasięg 870 km
Dane producenta Mokka 1.6 CDTi 4x4
Silnik: typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu
Zasilanie common rail
Pojemność skokowa (cm3) 1598
Moc maksymalna (KM/obr./min) 136/3500
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 320/2000
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 10,3
Śr. spalanie fabr. (l/100 km) 4,7
Prędkość maksymalna (km/h) 187
Skrzynia biegów/napęd man. 6/4x4
Pojemność bagażnika (l) 356-1372
Opony testowanego auta 215/55 R 18
Poj. zbiornika paliwa (l) 52
Cena testowanego egzemplarza 131 250,00 zł

Opel Mokka X - nasza opinia

Choć Opel zapowiedział, że podczas liftingu jedynie dopracował nastawy zawieszenia, to mam wrażenie, że Mokkę X prowadzi się teraz o wiele lepiej, a jednocześnie oferuje ona wyższy komfort jazdy. Pozytywnie zaskakuje także przestronnością nadwozia, ale ze względu na mały kufer nie można traktować jej jako auta rodzinnego. To idealny pojazd jako drugi w rodzinie, w sam raz dla mamy.

Poleć
Udostępnij
0

Zobacz również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej