Opel Mokka X 1.6 CDTi 4x4: przestronny i żwawy miejski SUV

19 sty, 13:24
Udostępnij
0
Skomentuj

Mokka po Astrze i Corsie jest trzecim najchętniej kupowanym modelem Opla w Polsce. Mimo że to mały SUV, zaskakuje przestrzenią i przyjemnością prowadzenia. W teście – poliftingowa wersja ze 136-konnym dieslem.

Opel Mokka X – duży lifting

W ciągu czterech lat Mokka znalazła ponad pół miliona nowych właścicieli. Opel, żeby podtrzymać dobrą sprzedaż małego SUV-a, postanowił go odświeżyć. Poza zmianami stylistycznymi (nowe zderzak i grill, reflektory LED) w zmodernizowanym aucie pojawiły się nowe systemy multimedialne i asystenci kierowcy oraz litera „X” w nazwie. Testujemy wersję z najmocniejszym dieslem i napędem 4x4. Sprawdzimy, czy słusznie Mokka cieszy się tak dużym powodzeniem.

Opel Mokka X – duże zaskoczenie w środku

Choć w małym aucie nie należy oczekiwać dużej przestrzeni, to jednak w tym przypadku jest nieco inaczej. Owszem, kabina Mokki nie rozpieszcza na szerokość, ale ilość miejsca na nogi i nad głową w obu rzędach siedzeń okazuje się zadowalająca. Pasażerowie z przodu docenią wygodę foteli AGR, które są dobrze wyprofilowane i mają regulowaną długość siedziska. Niestety, sporo kosztują, bo w najtańszej opcji (wykończone tkaniną) trzeba za nie zapłacić 3000 zł, a w droższej (ze skórą) – 6000 zł.

W zmodernizowanym modelu doceniliśmy przeprojektowaną deskę rozdzielczą, która ma teraz mniej przycisków, gdyż częścią funkcji steruje się za pośrednictwem ekranu dotykowego. Obsługuje on nowoczesne multimedia, m.in. radio, odtwarzacz, zestaw głośnomówiący Bluetooth, a także nawigację z mapami 3D, oraz umożliwia lepszą komunikację ze smartfonami (szczegóły w ramce obok).

Prawie 360 litrów bagażnika to przyzwoita, choć nie rekordowa wartość w klasie. Bez trudu zmieści się tu weekendowy bagaż dla 4 osób, ale z zapakowaniem wakacyjnych walizek może być problem. Na pewno docenicie regularne kształty kufra. Cyklistom może się spodobać wysuwany z tylnego zderzaka bagażnik rowerowy, ale przyznajemy, że to oryginalne rozwiązanie jest jednak kosztowne i mało praktyczne. Po pierwsze, zabierzecie jeden rower (do przewozu drugiego trzeba kupić dodatkowe mocowanie), a po drugie, uniemożliwia przewożenie koła zapasowego.

Opel Mokka X – idealny, ale drogi napęd

Każdy właściciel SUV-a chciałby mieć mocnego diesla pod maską i napęd na cztery koła. Za tak skonfigurowaną Mokkę (wersja Enjoy) trzeba zapłacić ponad 96 450 zł, a żeby mieć na jej pokładzie bogatsze wyposażenie (Elite), będziecie musieli wydać dodatkowe 5500 zł, co oznacza, że cena przekroczy magiczną barierę 100 000 zł za zakup małego SUV-a.

Jeśli jednak was stać, to polecamy taki pojazd, bowiem 136-konny silnik zapewnia Mokce świetną dynamikę, a układ 4x4 – dobrą trakcję, niezależnie od pogody. Owszem, wydacie dużo, ale na szczęście na co dzień zapłacicie już niewiele, gdyż silnik 1.6 CDTI spala tylko 6 l/100 km. Ma on jednak jedną wadę: powyżej 3500 obr./min jego dźwięk przestaje być przyjemny dla ucha.

I choć Mokka to typowy mieszczuch, producent wyposażył seryjnie wersję 4x4 w system kontroli zjazdu ze wzniesienia. Z 16-centymetrowym prześwitem oraz typowo szosowymi oponami nie polecamy jednak zapuszczać się nią w trudny teren.

Opel Mokka X – lifting poprawił prowadzenie

Na asfalcie poruszanie się małym SUV-em Opla będzie sprawiało właścicielowi frajdę. Auto ma precyzyjny układ kierowniczy i sprężyste zawieszenie, które zapewnia udany kompromis między wysokim bezpieczeństwem a dobrym komfortem jazdy. Tylko na krótko następujących po sobie poprzecznych nierównościach dają się we znaki 18-calowe koła (std. w wersji Elite). Parkowanie ułatwiają seryjne czujniki oraz opcjonalna kamera cofania.

Przydałby się tylko nieco mniejszy promień skrętu, bo są rywale, którzy mają o 1 m mniejszą średnicę zawracania. W kwestii bezpieczeństwa poliftingowa Mokka X może być wzorem do naśladowania. O dobrą widoczność nocą dbają reflektory LED z funkcją doświetlania zakrętów (automatyczne światła drogowe), a niezależnie od pory dnia nad bezpieczeństwem podróżnych czuwa kamera Opel Eye. Do jej funkcji należą m.in. ostrzeganie przed kolizją z poprzedzającym pojazdem, a także przed niezamierzonym zjazdem z pasa ruchu i rozpoznawanie znaków drogowych.

Żeby jednak mieć te wszystkie funkcje na pokładzie Mokki, trzeba kupić pakiet „Asystent kierowcy” za 5300 zł. Wspominaliśmy już, że testowe auto nie należy do tanich. Rywal z Japonii – Mitsubishi ASX 4WD 1.6 D/114 KM – w topowej wersji kosztuje prawie 108 000 zł, a Skoda Yeti Tour 2.0 TDI/150 KM 4x4 wcale nie mniej, bo 105 540 zł.

Wyniki testu Mokka 1.6 CDTi 4x4
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,6 s
0-100 km/h 10,2 s
0-130 km/h 17,0 s
Elastyczność 60-100 km/h 7,0 s (na 4. biegu)
80-120 km/h 14,5 s (na 6. biegu)
Masa rzeczywista/ładowność 1504/434 kg
Rozdział masy (przód/tył) 62/38 proc.
Śr. zawracania (w lewo/w prawo) 11,6/11,7 m
Hamowanie ze 100 km/h (zimne) 37,0 m
ze 100 km/h (gorące) 36,8 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 60 dB
przy 100 km/h 67 dB
przy 130 km/h 71 dB
Spalanie testowe 6,0 l/100 km
Rzeczywisty zasięg 870 km
Dane producenta Mokka 1.6 CDTi 4x4
Silnik: typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu
Zasilanie common rail
Pojemność skokowa (cm3) 1598
Moc maksymalna (KM/obr./min) 136/3500
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 320/2000
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 10,3
Śr. spalanie fabr. (l/100 km) 4,7
Prędkość maksymalna (km/h) 187
Skrzynia biegów/napęd man. 6/4x4
Pojemność bagażnika (l) 356-1372
Opony testowanego auta 215/55 R 18
Poj. zbiornika paliwa (l) 52
Cena testowanego egzemplarza 131 250,00 zł

Opel Mokka X - nasza opinia

Choć Opel zapowiedział, że podczas liftingu jedynie dopracował nastawy zawieszenia, to mam wrażenie, że Mokkę X prowadzi się teraz o wiele lepiej, a jednocześnie oferuje ona wyższy komfort jazdy. Pozytywnie zaskakuje także przestronnością nadwozia, ale ze względu na mały kufer nie można traktować jej jako auta rodzinnego. To idealny pojazd jako drugi w rodzinie, w sam raz dla mamy.

Poleć
Udostępnij
0

Zobacz również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (123)

No photo
No photo ~Ghj Użytkownik anonimowy
~Ghj :
No photo ~Ghj Użytkownik anonimowy
Nowoczesny samochód diesla z filtrem sadzy użytkowany tylko w mieście na krótkie dystanse to porażka. Koleżanka kupiła w 2013 nowego golfa tdi i silnik zatarła już po 36000km. Powiedzieli jej ze z powodu rozżarzonego oleju silnik się zatar. Filtr w mieście na krótkich dystansach taka jak ona jeździła (3km w jedna stronę) tylko do pracy nie zadziałał jak należy. Dodam ze to była jazda tylko i wyłącznie w dużych korkach. Od tamtej pory już nigdy nie kupi diesla powiedziała. Prawdziwy koszt utrzymania diesla jest znacznie wyższy.
19 sty 16:07 | ocena: 88%
Liczba głosów:83
88%
12%
| odpowiedzi: 11
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~opos Użytkownik anonimowy
~opos :
No photo ~opos Użytkownik anonimowy
Nie ma jak to poczciwe fiaty i polonezy może nie taki komfort jazdy jak dzisiaj auto z pełnym wypasem ale bez awaryjne a jak coś nawaliło to mechanik naprawił raz dwa klucze to 19,17,13 ,14,klucz do kół kombinerki kawałki drutu kawałek linki z bezproblemowa jazda,kiedyś za brak koła zapasowego to był mandat teraz to wszystkie auta powinne za brak koła mieć mandaty teraz rower jak złapie defekt koła to musi być wyspecjalizowany warsztat bo samemu to nawet nie na pompujesz bo potrzebna jest do tego specjalna sprężarka i końcówka.
24 sty 13:52 | ocena: 84%
Liczba głosów:45
84%
16%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~belkot Użytkownik anonimowy
~belkot :
No photo ~belkot Użytkownik anonimowy
Znakomity pomysł!Autko za 110000 PLN dla mamusi na zakupy 2 km od domu z funkcjami , których 99% nigdy nie wykorzysta.Trzeba mieć przeciąg między uszami , lub dobre honorarium , żeby ludziom tak nawijać makaron na uszy.
24 sty 13:32 | ocena: 99%
Liczba głosów:132
99%
1%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Janek Użytkownik anonimowy
~Janek :
No photo ~Janek Użytkownik anonimowy
Mam Mokkę, ale benzynową i fabrycznym gazem. 1,4 turbo ma 140 KM. Nie ma napedu 4x4, ale w miescie to zbyteczne, więc po co przepłacać? Spalanie to ok 9, niekiedy 10 l gazu i choć to wiecej niż w artykule podano w wersji ON, to cenowo jest porównywalnie,ale mniej kosztów na filtr czastetk, który w mieście natychmiast sie zatka. Instalacja była za przysłowiową złotówkę, wiec nie dołożyłem kasy. Jestem zadowolony, smiga sie fajnie, miejsca faktycznie dla dwóch osób dużo, parkowanie nie stwarza problemu, bo to mały wóz. Pozdrawiam.
24 sty 16:25 | ocena: 61%
Liczba głosów:28
61%
39%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~m. Użytkownik anonimowy
~m.
No photo ~m. Użytkownik anonimowy
do ~Ghj:
No photo ~Ghj Użytkownik anonimowy
19 sty 16:07 użytkownik ~Ghj napisał
Nowoczesny samochód diesla z filtrem sadzy użytkowany tylko w mieście na krótkie dystanse to porażka. Koleżanka kupiła w 2013 nowego golfa tdi i silnik zatarła już po 36000km. Powiedzieli jej ze z powodu rozżarzonego oleju silnik się zatar. Filtr w mieści
jeśli koleżanka ma dużo kasy i odwrotnie proporcjonalnie rozumu, to kto jej zabroni kupować diesla, żeby dojeżdżać 3 km? 3 km można przejść pieszo w ciągu 20-30 minut. Taniej, zdrowiej. Same plusy.
24 sty 12:37 | ocena: 83%
Liczba głosów:70
83%
17%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Seba Użytkownik anonimowy
~Seba :
No photo ~Seba Użytkownik anonimowy
sie porobiło z tymi autami, klasy średnie lepiej wyposażone jak premium, ostatnio znajoma mercedesa kupiła to nawet kamery cofania nie ma, gdzie już każdy ma
24 sty 13:33 | ocena: 89%
Liczba głosów:27
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Seba Użytkownik anonimowy
~Seba
No photo ~Seba Użytkownik anonimowy
do ~Ghj:
No photo ~Ghj Użytkownik anonimowy
19 sty 16:07 użytkownik ~Ghj napisał
Nowoczesny samochód diesla z filtrem sadzy użytkowany tylko w mieście na krótkie dystanse to porażka. Koleżanka kupiła w 2013 nowego golfa tdi i silnik zatarła już po 36000km. Powiedzieli jej ze z powodu rozżarzonego oleju silnik się zatar. Filtr w mieści
nowe silniki mają inaczej, wypalanie dpd włącza się im na postoju
ja mam toyotę z 2016 i jak np wróce do domu wrzucę luz to ona podnosi obroty i już wiem że sie dpd wypala trwa to z 5 minut
24 sty 13:35 | ocena: 85%
Liczba głosów:13
85%
15%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~leszek Użytkownik anonimowy
~leszek :
No photo ~leszek Użytkownik anonimowy
miejski suv z dieslem i 4x4... powodzenia! do jakiego to miasta? do Kabulu?
24 sty 14:02 | ocena: 97%
Liczba głosów:72
97%
3%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Krzych Użytkownik anonimowy
~Krzych :
No photo ~Krzych Użytkownik anonimowy
Te samochody są bez sensu. Małe auto i najlepiej dla kobiety do miasta ale udaje terenówkę, wozi jeden rower, silnik w mieście zaraz wygeneruje problemy ale pali tylko 6l. Kupa datków do używania na trasie głównie choć przecież to samochód dla mamy. Auto pełne pożądanych podobno cech ale w sumie łącznie jest gorsze od gt gorsze od kombi gorsze od terenówki itd. Co za głupota ogarnia fanów suvów to pojęcia brak. Jak chce ktoś mieć wszystkie super cechy w jednym aucie to może amfibia?
30 sty 11:36 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
40%
60%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~zibi Użytkownik anonimowy
~zibi :
No photo ~zibi Użytkownik anonimowy
suv na płycie podłogowej opla corsy imponujące,
24 sty 19:01 | ocena: 92%
Liczba głosów:25
92%
8%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat

Opel Mokka X 1.6 CDTi 4x4 test

Mokka ze 136-konnym dieslem i napędem 4x4 jest droga (prawie 100 000 zł), ale przyjemna w prowadzeniu i oszczędna.

Opel Mokka X 1.6 CDTi 4x4: przestronny i żwawy miejski SUV (slajd 1 z 13)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego