Piachem po oczach - Skoda Yeti dla motocrossowca

9 mar 15 14:00
Udostępnij
0
Skomentuj

Jest niedziela, za oknem piękna pogoda, a ty zastanawiasz się, co zrobić z tak miło rozpoczętym dniem. Spróbuj swoich sił w motocrossie, jednej z najbardziej dynamicznych i wymagających technicznie dyscyplin sportów motorowych

Czy wstawanie rano, pakowanie ciuchów i sprzętu do samochodu, a motocykla na przyczepę, podróż na dystansie wielu kilometrów tylko po to, żeby sponiewierać się na torze, a następnie czyszczenie motocykla, ubrania i siebie ma sens?

Wiele osób pokręci przecząco głową, ale wystarczy obejrzeć „On Any Sunday”, by zmienić zdanie. Ten film dokumentalny z 1971 r. jest zapewne najważniejszym obrazem o motocyklach, który pozwala zrozumieć fenomen zawodowego i amatorskiego ścigania się, również w motocrossie. W części opowiadającej o tej dyscyplinie wystąpił legendarny aktor Steve McQueen. Oglądając ten film, można odnieść wrażenie, że wtedy obowiązywała następująca zasada: nieważne na czym ani w czym, byle do mety. W kaskach futbolowych, gumofilcach, z błotem na twarzy, ale do przodu.

Na szczęście dzisiaj motocross jest bardziej cywilizowaną dyscypliną, w dużej mierze ze względu na dostępność motocykli, sprzętu i torów. Trwający w Polsce od kilku lat boom na motocykle nie ominął offroadowych dyscyplin, a koszty zakupu i utrzymania motocykla są na tyle przystępne, że nie trzeba szukać sponsora, by się pościgać – oczywiście na poziomie amatorskim.

Powstaje coraz więcej nowych obiektów, także z inicjatywy zawodników, którzy otwierają szkoły jazdy w terenie. I to najlepszy sposób, by spróbować sił w tej dyscyplinie. Przede wszystkim dlatego, że decydując się na szkolenie czy kurs pod okiem zawodowców, możemy się od nich wiele nauczyć. W lesie czy na hałdach możemy sobie pojeździć, może nawet szybko.

Nikt jednak nie skoryguje błędów – także tych podstawowych – które popełniamy często nieświadomie, przenosząc w teren nawyki i odruchy wypracowane na motocyklach szosowych. Rzeczy tak fundamentalne, jak nastawy motocykla, pozycja za kierownicą czy technika jazdy to motocrossowe know-how, bez którego znajomości nie zrobimy postępu.

Swoją wiedzą i doświadczeniem z nowicjuszami dzieli się Łukasz Kurowski, jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników startujących w motocrossie i enduro. Od ośmiu lat pod nazwą Kurowski MX Training prowadzi szkolenia zarówno zawodników, jak i amatorów. Decydując się na naukę z utytułowanym zawodnikiem, masz okazję skorzystać z jego doświadczenia i zmierzyć się z nim na torze.

Nie miej jednak złudzeń, bezlitośnie cię „objedzie”, a ty długo będziesz czyścił motocykl i ciuchy z ziemi spod jego kół. Ale na jednej sesji treningowej nauczysz się więcej, niż przez miesiąc oglądając filmy instruktażowe w Internecie. Udzielane na bieżąco wskazówki odnośnie do techniki, pozycji czy toru jazdy, operowania gazem i hamulcem pozwolą szybko podnieść poziom umiejętności, a regularne treningi sprawią, że może przyjdzie dzień, kiedy nie dasz się sponiewierać.

Motocross jest dyscypliną dla twardzieli – wymaga nie tylko szybkości i refleksu, ale też żelaznej kondycji i odwagi. Na torze nieustannie walczysz o pozycję, a wszystko dzieje się w ułamkach sekund. W pewnych sytuacjach trzeba reagować odruchowo, bo nie ma czasu na zastanawianie się.

Równie ważna jak siła jest wytrzymałość – przez cały czas musisz utrzymywać motocykl w ryzach, a także siebie na nim. Dobra kondycja pozwoli nie tylko przetrwać wyścig, ale też mniej przyjemne sytuacje: od upadku dzielą cię ułamki sekund. Odpowiednie przygotowanie sprawi, że w sytuacji awaryjnej nie wylądujesz na ziemi bezwładnie jak szmaciana lalka, a także pomoże zminimalizować przykre skutki upadku.

A upadki są wpisane w tę dyscyplinę, motocross jest bowiem wyjątkowo ryzykowny. Równie twardy jak zawodnik musi być motocykl, który podczas jazdy w terenie dostaje wycisk. To, jaki model wybrać, zależy od warunków fizycznych i poziomu umiejętności. W tym przypadku znów przyda się pomoc doświadczonego instruktora, bo możliwości jest wiele, a nieodpowiedni wybór może odebrać całą przyjemność z zabawy i skutecznie zniechęcić do tego sportu.

Motocykl crossowy nie ma homologacji do poruszania się po drogach, na tor musisz więc przywieźć go na przyczepie. Tu doskonale sprawdzi się samochód z mocnym silnikiem i napędem na wszystkie koła, taki jak Škoda Yeti Outdoor. Oprócz motocykla musisz również zabrać paliwo, ubranie, kask, ochraniacze i narzędzia, więc większy bagażnik również się przyda.

Tory często są położone z dala od zabudowań i dojazd do nich oraz bezpośrednie otoczenie mają niewiele lepszą nawierzchnię niż tor, po którym będziesz jeździ. I tu ponownie docenisz napęd 4x4, dodatkowym udogodnieniem zaś będzie tryb Off-Road. Ułatwia on ruszanie i jazdę po luźnych nawierzchniach, takich jak śnieg czy błoto, dzięki czemu w ekstremalnych sytuacjach nie będziesz musiał szukać pomocy, żeby wydostać się na drogę.

Dlaczego lepszym pomysłem jest jazda po torze niż po lesie? Po pierwsze dlatego, że poruszanie się na motocyklu po lasach jest zakazane. Po drugie, ponieważ tor jest bezpieczniejszy. Jeżeli przewrócisz się gdzieś w głębi lasu, możesz długo leżeć, zanim ktoś cię znajdzie.

Zresztą, jeżeli będzie to leśniczy, któremu rozjeżdżasz las, to pewnie przysypie cię jeszcze warstwą liści, żeby nie znalazł cię spacerujący po lesie turysta. Ten też mógłby ci nie pomóc, bo do lasu wybiera się po to, żeby zrelaksować się w ciszy, a nie przy dźwiękach kręconego wysoko silnika. Warto się nad tym zastanowić, bo to jeden z powodów niechęci do motocyklistów.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~8BkXoE6cg Użytkownik anonimowy
~8BkXoE6cg :
No photo ~8BkXoE6cg Użytkownik anonimowy
That's cleared my thoughts. Thanks for cottbiruning.
11 paź 15 20:13
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej

Piachem po oczach - Skoda Yeti dla motocrossowca

Jest niedziela, za oknem piękna pogoda, a ty zastanawiasz się, co zrobić z tak miło rozpoczętym dniem. Spróbuj swoich sił w motocrossie, jednej z najbardziej dynamicznych i wymagających technicznie dyscyplin sportów motorowych.

Piachem po oczach - Skoda Yeti dla motocrossowca (slajd 1 z 13)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego