Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Renault Captur: Clio w wersji SUV

11 mar 13 08:53

Francuzi zmniejszają SUV-a do formatu aut segmentu B. Pierwsze spotkanie z Renault Capturem udowadnia, że nowa formuła pojazdu obejmuje wszystko, co czyni samochód atrakcyjnym i może zagwarantować mu sukces

Udostępnij
0
Skomentuj

Czasy, kiedy francuscy producenci szokowali i wypuszczali na rynek prawdziwe kamienie milowe motoryzacji, jak Renault R4, Scénic czy Peugeot 205, dawno odeszły w niepamięć.

Szkoda, bo co jak co, ale talent do nowatorskich rozwiązań przedstawiciele grande nation posiadają bezsprzecznie. Może więc teraz uda im się chociaż stworzyć nowy trend w światowej motoryzacji – crossovery wielkości aut segmentu B?

Gdy patrzy się na Renault Captura, widać wyraźnie, że auto ma wszelkie predyspozycje do tego, by stać się hitem. Dlaczego? Zacznijmy od wyglądu. Z jednej strony terenowe usposobienie zaakcentowano większym prześwitem i nakładkami na nadkolach, z drugiej – nowoczesna stylistyka wywodzi się z obecnie produkowanej generacji Clio.

Polakierowane na czarno słupki i dach to sprytny trik – w ten sposób designerzy ukryli to, że auto jest naprawdę wysokie. Captur nie jest SUV-em typu coupé, jak jego koncernowy brat Nissan Qashqai, i oferuje 4 pełnowartościowe miejsca.

Kolejną ważną zaletą francuskiego auta jest łatwe wsiadanie, a właściwie należałoby powiedzieć: wchodzenie do wnętrza Captura. Tak powinno to wyglądać w każdym samochodzie. Dach poprowadzono o prawie 14 cm wyżej niż w Clio, a progi są znacznie niżej. Jak na crossovera przystało, pozycja za kierownicą jest wysoka, co poprawia widoczność do przodu.

Niestety, gdy odwrócimy głowę do tyłu po skosie, już tak dobrze nie będzie – no cóż, szerokie tylne słupki to też cecha crossoverów.

Wskaźniki, pokrętła i dotykowy ekran znamy już z Clio. Szkoda, że związane z efektem skali oszczędności nie zostały spożytkowane na lepsze materiały wykończeniowe – gdzie spojrzymy, tam twardy plastik.

Renault Captur, poza podstawowym wolnossącym silnikiem 1.2, przejmie paletę jednostek z Clio, a więc wszystkie motory będą wyposażone w doładowanie. Rozpiętość mocy ma wynosić od 90 do 120 KM. Napęd – wyłącznie na przód. Dlaczego? Przecież bratni Nissan mógłby dostarczyć potrzebną technikę. Renault nie wyklucza, że system 4x4 pojawi się w ofercie, ale na razie nie ma o nim mowy.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej