Szkoła jazdy Jeepa: radzimy, jak wyjechać z kopnego piachu

2 paź 12 11:23
Udostępnij
0
Skomentuj
Szkoła jazdy Jeepa: radzimy, jak wyjechać z kopnego piachu Szkoła jazdy Jeepa: radzimy, jak wyjechać z kopnego piachu Foto: Auto Świat

Trapy mają różne formy i w zależności od modelu można wykorzystywać je w terenie na wiele sposobów. Z pewnością zawsze warto mieć je w samochodzie

Współcześni offroaderzy bardzo duże zaufanie pokładają w nowoczesnych wynalazkach, np. wyciągarce, systemach kontroli trakcji itp. Nie zapominajmy jednak, że łatwo znaleźć sytuacje, w których takie urządzenia okazują się nieskuteczne.

Wyciągarka elektryczna nie zadziała, gdy mamy problem z prądem lub nie ma do czego zaczepić liny. Warto pamiętać o najprostszych, czysto „mechanicznych”, sposobach wydostania się z opresji. Do takich operacji bez wątpienia przydadzą się łopaty oraz trapy.

W jakich warunkach przydzadzą się te proste kawałki metalu lub tworzywa sztucznego? Przede wszystkim służą jako podstawa pod koła, gdy nie mają one trakcji. Klasyczna sytuacja ma miejsce w błocie lub na piasku. Zakopujemy się i albo siadamy „na brzuchu”, albo koła tracą przyczepność. W pierwszym przypadku trzeba koniecznie podnieść auto (hi-liftem, poduszką powietrzną lub choćby zwykłym podnośnikiem) i w wykopanych przez koła dołach ułożyć trapy.

Po postawieniu samochodu koła będą mieć solidne oparcie, zniknie też kłopot z brakiem prześwitu. Gdy mamy tylko problem z trakcją, wystarczy podkopanie auta i podłożenie trapów. W piasku sprawdzą się nie tylko płaskie, sztywne trapy, lecz także rozwijane.

Ważnym zadaniem dla trapów jest też „równanie terenu”. Najlepiej nadają się do tego sztywne trapy oraz – w pewnych warunkach – pompowane. Nie wykorzystujemy ich oczywiście jako spychaczy, ale możemy przerzucić w poprzek głębokich kolein (duże zdjęcie na stronie obok) czy – układając sprytnie np.

w dole zagłębienia – znacząco zmniejszyć wymagania odnośnie kątów natarcia/rampowego/zejścia w samochodzie. To duża zaleta dla seryjnych aut, które mają kiepskie kąty i łatwe do uszkodzenia zderzaki, progi itp. Nie przydadzą sie w tym momencie trapy piaskowe, rozwijane.

Podstawowy problem związany w trapami, to nie najniższy koszt (2 sztuki dobrych jakościowo produktów z tworzywa kosztują minimum 1300 zł, na pompowane trzeba wydać po 700 zł za sztukę) oraz problemy z przewożeniem. W seryjnym samochodzie trudno znaleźć miejsce na nieporęczne elementy, poza tym trzeba też przewidzieć solidne mocowanie, by na wybojach czy w razie kolizji nie wyrządzić szkody ludziom bądź autu.

Rozwiązaniem w takich autach są trapy zwijane lub nadmuchiwane, ale mają one w Polsce mniejsze zastosowanie. Trapy przydzadzą się też w kilku innych sytuacjach – np. jako podstawka pod podnośnik typu hi-lift.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~VQkCvDcwR Użytkownik anonimowy
~VQkCvDcwR :
No photo ~VQkCvDcwR Użytkownik anonimowy
That's way more clever than I was expcntieg. Thanks!
20 lis 16 16:15
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej