Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Test długodystansowy Audi Q3 - Mała część, wielki kłopot!

13 kwi 15 12:26

Wymiana skrzyni biegów, bo zawinił niewielki metalowy pierścień. Do tego problemy z ksenonami i układem recyrkulacji spalin – drogi i prestiżowy SUV Audi Q3 zaliczył poważną wpadkę! Ale po kolei

Udostępnij
0
Skomentuj

Gdy odbieraliśmy kluczyki do SUV-a Audi, nastawienie było bardzo pozytywne: pomalowane na jaskrawopomarańczowy kolor i dobrze wyposażone Audi Q3 (na pokładzie znalazły się m.in. nawigacja MMI, pakiet komfortowych dodatków i ksenony) naprawdę zwracało na siebie uwagę. Także ceną bliską 200 000 zł, bo za takie pieniądze można już spokojnie kupić bazowe wersje Audi A6 lub Mercedesa klasy E

Oczekiwania musiały być więc wysokie, ale… testującym rzedła mina, gdy tylko wsiadali do środka. Jeden z pierwszych wpisów w dzienniku wozu: Ciasno, kokpit jest zabudowany – auto nie daje poczucia przestronności. Do tego lepiej zbudowani testujący po zajęciu miejsca za kółkiem niemal szorowali głową o podsufitkę. Z tyłu też zbyt przestronnie nie jest, a kiepski obraz całości uzupełnia przeciętny kufer (460-1365 l).

Auto wymyślone przez speców od marketingu – dziennik testowy nie pozostawia złudzeń. To prawda, większość z nas podpisuje się pod tym stwierdzeniem. Rynek myśli chyba jednak inaczej, bo Audi Q3 to jeden z najchętniej kupowanych SUV-ów w Europie.

Czas leciał, a my nie mogliśmy się przyzwyczaić do naszego pomarańczowego Audi Q3. Czy to kwestia siedzeń? Być może. Poza tym zaczęły się pojawiać skargi dotyczące aranżacji wnętrza i jakości wykonania, a to przecież silne punkty Audi. W każdym razie w naszym „maratończyku” po przejechaniu 66 tys. km zaczęły trzeszczeć plastiki wokół kolumny kierowniczej.

Niespodzianka też w dolnej części kabiny: Plastiki użyte do wykończenia przestrzeni w okolicy nóg kierowcy i pasażera są brzydkie, tandetne i ciężko się je czyści. To nie koniec wyliczanki – dlaczego np. pokrętło układu MMI umieszczono nie na konsoli środkowej, lecz na desce rozdzielczej, w miejscu leżącym poza zasięgiem ręki przeciętnego kierowcy?

Nie każdemu odpowiadał sposób obsługi nawigacji, czujniki parkowania miały tendencję do zbyt wczesnego wszczynania alarmu (niektórzy testujący scharakteryzowali je słowem „histeryczne”), a asystent pasa ruchu dobrze radził sobie na szerokich jezdniach, ale już np. na autostradowych zwężeniach reagował zdecydowanie za ostro.

W tym miejscu dochodzimy jednak do mocnych stron Audi Q3. W dzienniku pokładowym trafiamy na wpis, według którego testowane Audi to… maszynka do dawania radości. Jak to?! SUV i radość z jazdy? Owszem. Kombinacja układu napędowego i zawieszenia w trakcie testu przekonała do siebie niemal wszystkich sceptyków.

Zadziwiające było zwłaszcza to, z jaką lekkością Audi Q3 pokonywało zakręty. Diesel 2.0 TDI/177 KM – czyli jeden z najpopularniejszych silników w tym modelu – okazał się dynamiczny (pomiary wykazały, że na koniec testu Audi Q3 przyspieszało nawet lepiej niż na początku) i… powściągliwy. Średnie zużycie paliwa na poziomie 8,2 l/100 km to niezły wynik.

W przeciwieństwie do wielu innych „pontonowatych” SUV-ów Q3 nie miało żadnych problemów z rozwijaniem i utrzymywaniem wysokich prędkości autostradowych. Zawieszenie? To złoty środek między komfortem a sportem. Dzięki temu Audi pokonało 100 tys. km w zaledwie 17 miesięcy – taką popularnością nie cieszył się jeszcze żaden z naszych „maratończyków”.

Skrzynia S-tronic dobrze radziła sobie zwłaszcza w trasie, bo już podczas manewrowania i przy niskich prędkościach miała tendencję do wykonywania irytującego „kangura”. Wyglądało to mniej więcej tak: wrzucasz bieg, po kilku sekundach dodajesz gazu, ale z reguły dzieje się to właśnie w tej samej chwili, gdy skrzynka w końcu postanawia „dołączyć” napęd. Żeby ograniczyć ten nieprzyjemny efekt, należy przestrzegać terminów wymiany oleju w skrzyni – pierwsza po 60 tys. km.

Sęk w tym, że zanim do niej doszło, nasze Audi Q3 dobrze się już zaprzyjaźniło z pracownikami ASO. Po raz pierwszy do serwisu udaliśmy się po przejechaniu 27 tys. km z powodu usterki sondy lambda. To znany kłopot – z czasem Audi wprowadziło poprawiony element. Kolejna wpadka dotyczy awarii chłodnicy zaworu EGR – od jesieni 2014 r. koncern VW stosuje zmodyfikowaną część, problemy mają się już podobno nie zdarzać. Fatalny obraz całości dopełniają dwa przepalone palniki ksenonowe – wymienione zostały na gwarancji, a raczej w geście handlowym (koszt wymiany obu w ASO wynosi ok. 2000 zł!).

Pod koniec testu ducha wyzionęła też bateria w kluczyku, ale to nic wobec tego, co zaserwowała nam skrzynia biegów. Po przejechaniu 96 025 km pojawiło się tzw. ślizganie, a podczas pokonywania podjazdu z okolicy przeniesienia napędu do naszych uszu dobiegły metaliczne dźwięki… Wezwani na miejsce technicy Audi zaczęli od wymiany oleju w przekładni. Ponieważ nic to nie dało, środek smarny wymieniono powtórnie. Nieco złagodziło to objawy usterki, ale całkowicie ich nie wyeliminowało.

W końcu skrzynię S-tronic wymontowano i rozebrano w fabryce koncernu VW w Baunatal (Hesja) – to tu produkuje się dwusprzęgłowe przekładnie. Oczom mechaników, naszym i przedstawiciela Dekry ukazała się metalowa obrączka, a w zasadzie to, co z niej zostało.

Szczegółowe dochodzenie wykazało, że choć fabryka jest niezwykle nowoczesna, w pełni zrobotyzowana i monitorowana, to jednak na przełomie 2012 i 2013 r. jeden z robotów miał techniczny problem. Kłopot sprawiło maszynie osadzenie wspomnianego małego metalowego pierścienia na właściwym miejscu. Jak wynika z elektronicznego zapisu pracy robota, tego dnia w sumie osiem razy pierścień wypadł mu z „rąk” i wylądował a to na ziemi, a to luzem w obudowie skrzyni. Stojący przy taśmie monter miał poprawiać ewentualne wpadki maszyny, ale najwyraźniej i jemu co najmniej raz się przysnęło.

Jak twierdzi producent, jedna z tych skrzyń trafiła do testowanego przez nas Audi Q3 2.0 TDI quattro. Metalowy pierścień długo latał po obudowie, aż w końcu doprowadził skrzynię do agonii, a wraz z tym ostatecznie obróciły się wniwecz marzenia Audi o dobrym wyniku naszego testu.

Audi Q3 2.0 TDI - dane techniczne

Rodzaj t.diesel R4/16
Pojemność 1968 cm3
Średnica cylindra x skok tłoka 81,0 x 95,5 mm
Napęd rozrządu pasek
Moc maksymalna 177 KM/4200 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 380 Nm/1750 obr./min
Prędkość maksymalna 212 km/h
Skrzynia biegów aut. 7 (DSG)
Napęd 4x4
Długość/szerokość/wysokość 4385/1831/1608 mm
Rozstaw osi 2603 mm
Rozstaw kół (przód/tył) 1571/1575 mm
Masa własna 1650 kg
Ładowność 535 kg
Hamulce (przód/tył) tarczowe went./tarczowe
Dop. masa przyczepy z hamulcem 2000 kg
Dop. masa przyczepy bez hamulca 750 kg
Pojemność bagażnika 460-1365 l

Audi Q3 2.0 TDI - koszty przejechania 100 tys. km

Przejechane kilometry 105 750 km
Ubezpieczenie 7810 zł
8722 l ON (4,59 zł za litr) 40 034 zł
2 l oleju silnikowego na dolewkę 226 zł
Letnie: 2 kpl. Pirelli Scorpion Verde 235/55 R 17 V 4936 zł
Zimowe: 1 kpl. Dunlop SP WinterSport 3D 215/60 R 17 H 1986 zł
30 906 km 962 zł
60 506 km 1824 zł
93 873 km 1341 zł
Łączne koszty przeglądów 4127 zł
Cena bazowej wersji Q3 2.0 TDI/177 KM S-tronic w 2013 r. 154 100 zł
Obecna wartość auta testowego 98 840 zł
Utrata wartości 55 260 zł
Koszty po 105 750 km 60 799 zł
Koszt 1 km 0,57 zł
Koszt 1 km z utratą wartości 1,10 zł

Audi Q3 2.0 TDI - pomiary testowe

Początek Testu Koniec testu
Przyspieszenie 0-50 km/h 2.8 s 2.5 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 8.3 s 7.6 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 13.9 s 13.4 s
Elastyczność 60-100 km/h 4.7 s 4.3 s
Elastyczność 80-120 km/h 5.8 s 5.8 s
Droga hamowania ze 100 km/h (zimne) 36.0 m 36.6 m
Droga hamowania ze 100 km/h (ciepłe) 38.8 m 36.2 m
Hałas w kabinie przy 100 km/h 61 dB 60 dB
Hałas w kabinie przy 130 km/h 70 dB 70 dB

Audi Q3 2.0 TDI - nasza opinia

Po tym samochodzie spodziewaliśmy się więcej! I choć Audi Q3 zebrało dobre opinie za ogólne wrażenia podczas codziennej eksploatacji, to jednak testowego egzemplarza nie możemy zaliczyć do wzorców trwałości. Awarie zaworu recyrkulacji spalin, sondy lambda, ksenonów i dwusprzęgłowej przekładni bez wątpienia chluby nie przynoszą. Tym bardziej że cena przekraczająca 150 000 zł za średniej wielkości SUV-a z dieslem nie jest niska i powinna stanowić gwarancję wysokiej jakości.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej