Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Test Mercedesa G350: klasyk wiecznie żywy

7 mar 12 10:11

Klasa G to znane od ponad 30 lat kształty i sprawdzona technika – oto recepta Mercedesa na ekstremalną terenówkę. Tylko czy tak drogim autem ktoś zjedzie z asfaltu?

Udostępnij
0
Skomentuj

Terenówki to ostatnio bardzo popularny rodzaj pojazdów. W swojej ofercie ma je niemal każdy producent – od Audi po Volvo. Tyle że pod takim określeniem może kryć się zarówno bardzo delikatny crossover, jak i najprawdziwszy offroader.

Po czym je odróżnić? Na pewno nie po rozmiarach ani po cenie – jedynym rzetelnym kryterium są rozwiązania techniczne. Przed nami najtwardszy z twardych: Mercedes G. Choć wygląda elegancko i ma ekskluzywne dodatki, w trudnym terenie radzi sobie znakomicie.

Nadwozie/jakość. Mercedesa G kupuje się właśnie ze względu na kanciasty wygląd. Potężny opór aerodynamiczny (współczynnik 0,54; wiele obecnie produkowanych aut ma wyniki poniżej 0,3) sprawia, że szum powietrza jest mocno słyszalny, a silnik nie może stawać w szranki z najoszczędniejszymi. Eleganckie materiały i najnowsze rozwiązania (nawigacja, audio itp.) mają zachęcić niezdecydowanych klientów, ale nie zmieniają charakteru auta. Obiektywnie trzeba przyznać, że nie jest to wzorzec przestrzeni (mała szerokość) ani wygody (kanapa).

Układ napędowy/Osiągi. Trzylitrowy turbodiesel z zadziwiającą łatwością rozpędza „cegłę”. Do tego mamy bardzo sprawny układ 4ETS, używający hamulców do spowolnienia zbyt szybko obracającego się koła (to na asfalt), oraz – prawdziwą gratkę na rynku – trzy stuprocentowe blokady mechanizmów różnicowych (to w teren). Możemy więc połączyć świetną trakcję na asfaltowej nawierzchni z maksymalnymi możliwościami terenowymi.

Układ Jezdny/komfort. Podwozie to jedna z najistotniejszych cech decydujących o prawdziwym przeznaczeniu terenówki. W Mercedesie znajdziemy ramową konstrukcję i dwa sztywne mosty na sprężynach śrubowych, a to może oznaczać jedno – bezkompromisowe nastawienie na jazdę w terenie. Fantastyczna praca podwozia pozwala skutecznie i bez obaw o uszkodzenie pokonywać trudne przeszkody. Na asfalcie jednak nie można oczekiwać precyzji prowadzenia.

Koszty/bezpieczeństwo. Mercedes w standardzie ma poduszki czołowe i kurtyny, a także ESP, ale nie przechodził crashtestu Euro NCAP. Cena klasy G jest koszmarna – blisko 400 tys. zł. To właściwie decyduje o małej sensowności zakupu: do taplania się w terenie jest zdecydowanie za drogo, a do sprawnej jazdy po mieście czy na trasie auto przygotowano słabo. Mimo wszystko klasa G ma liczne grono zwolenników.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej