Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Volvo V90 Cross Country T6 - kombi krajoznawcze

13 mar 17 14:50

Volvo już od 20 lat pozwala stylowo się ubłocić, a teraz w ofercie ma aż 4 modele Cross Country. Najnowszy wariant Volvo V90 Cross Country to outdoorowy elegant, choć już nie tak pakowny, jak stare XC70. A jak jeździ? Oto test 320-konnej wersji T6

Udostępnij
0
Skomentuj

Mimo zmasowanego ataku SUV-ów uterenowione kombi wciąż mają zwolenników, a Volvo stało się ekspertem w tej dziedzinie. Zanim Audi miało Allroady, Volkswagen – Alltracki, Skoda – Scouty, a Mercedes – All Terraina, Szwedzi w wyrafinowany sposób łączyli nadwozie kombi z 4x4, outdoorowymi dodatkami i szczyptą luksusu. Zwłaszcza to ostatnie odróżniało modele Cross Country od skromniejszego Subaru Outbacka. W swoim najnowszym „krajoznawczym” kombi Volvo szczególnie uwydatniło tę cechę.

Volvo V90 Cross Country zastępuje XC70. Terenowe dodatki, jak plastikowe nakładki na błotnikach, progach czy zderzakach, są teraz dyskretniejsze niż w poprzedniku, krótszy jest też przedni zwis. Prześwit wynosi 21 cm, czyli o 6,5 cm więcej niż w V90. Mimo opcjonalnego pneumatycznego zawieszenia auta nie da się jeszcze bardziej podnieść, bowiem miechy powietrzne znajdują się tylko z tyłu – przednie kolumny pracują na adaptacyjnych amortyzatorach.

Zawieszenie działa jednak wybiórczo, czuć różnicę w charakterystyce amortyzowania nierówności. Progi spowalniające, pofalowania asfaltu, nawet łaty w nawierzchni są porządnie wygładzane. Za to na dziurach i zapadniętych studzienkach przednie koła przenoszą na nadwozie silne uderzenia. To psuje ogólnie wysoki komfort.

Volvo V90 Cross Country - co zaburza harmonię?

Szkoda, bo poza tym podróżowanie Volvo V90 CC to przyjemność. Wnętrze już chwaliliśmy przy okazji testów limuzyny i kombi, ale za każdym razem zachwyca nas miękka skóra, którą poza fotelami (z dużym zakresem regulacji i masażem) może być obita także deska rozdzielcza. Kabina ma spójny minimalistyczny styl, jednak każdy detal został dopieszczony. Sporo uwagi poświęcono też wyciszeniu szumów opływu powietrza (przy 130 km/h zmierzyliśmy 68 dB), a to daje dobre tło dla fenomenalnego nagłośnienia Bowers & Wilkins. Jego procesor dźwięku potrafi nawet z muzyki odtwarzanej ze smartfona przez Bluetooth zrobić duże doznanie akustyczne.

Tyle że znowu harmonia zostaje zaburzona: jedziemy sobie przyjemnie, pieścimy wszystkie zmysły i nagle musimy docisnąć gaz. Jest czym jechać, bo T6 to w końcu 320 KM i 400 Nm, jednak wyciśniętych przez kompresor i turbosprężarkę z 2-litrowego, 4-cylindrowego silnika. To oznacza mało luksusowy warkot, gdy zmuszamy silnik do wytężonej pracy.

Ośmiostopniowy „automat” Aisina dobrze reaguje na kick-down, choć po ponownym odjęciu gazu i krótkim przytrzymaniu obrotów potrafi „strzelić” z kolejnego biegu i szarpnąć całym autem tak mocno, że ma się wrażenie, jakby ktoś w nas wjechał. Układ napędowy blado wypadł także podczas pomiarów przyspieszenia: ani razu nie osiągnął „setki” w czasie krótszym niż 7,3 s, choć w katalogu Volvo podaje czas aż o sekundę krótszy.

Volvo V90 Cross Country T6 - kombi krajoznawcze Volvo V90 Cross Country T6 - kombi krajoznawcze Foto: Adam Mikuła / Auto Świat

Mimo suchej nawierzchni czuć też było drobne wibracje w układzie przeniesienia napędu na tylną oś. Uzyskane przez nas średnie spalanie testowe 10,7 l/100 km również podaje w wątpliwość zasadność downsizingowej konstrukcji (według Volvo 7,7 l). Dla porównania: zbliżony masą, ale wyższy Jaguar F-Pace z 340-konnym V6 zużył na tym samym odcinku średnio tylko o 0,5 l/100 km więcej. Rozsądniej będzie więc wybrać V90 CC z dieslem – w ofercie są 190-konne D4 i 235-konne D5. Dodatkową korzyścią będzie też większy zasięg na jednym tankowaniu, bo 560 km w aucie na dalekie wojaże to mało.

Modelu o lepszych osiągach Volvo nie oferuje, ale V90 CC nie zostało stworzone do szybkiej jazdy. Układ kierowniczy skalibrowano bowiem raczej z nastawieniem na odprężające poruszanie się i ma on umiarkowanie bezpośrednie przełożenie. Akceptujemy to, ale sztuczność oporu na skręcie już trudniej wybaczyć, tak samo jak wpływ napędu.

Podczas mocniejszego wyjścia z zakrętu przednie koła trochę szarpią – mimo układu 4x4 V90 CC to jednak genetycznie przednionapędowa konstrukcja. Po zmianie trybu z domyślnego Comfort na ostrzejszy Dynamic układ kierowniczy usztywnia się i czujemy się lepiej zespoleni z autem. Brakuje jednak opcji kombinacji różnych nastawów poszczególnych podzespołów, czyli tego, co w Mercedesie lub Audi jest w „Individual”.

Volvo V90 Cross Country - offroad tak, ale działkowy

Przy prędkościach spacerowych można korzystać także z trybu Off Road, który m.in. zmienia nastawy kontroli trakcji i dłużej trzyma niskie biegi. V90 CC nie ma grubych, terenowych osłon podwozia, ale podzespoły ułożono tak, żeby nie były narażone na łatwe uszkodzenia. Terenowe możliwości auta mają pozwolić na dotarcie do położonego głęboko w lesie drewnianego domku letniskowego, nawet zimą podczas śnieżycy.

Najtańsze Volvo V90 Cross Country D4 z manualną przekładnią można kupić za 230 100 zł. W standardzie otrzymacie niemal wszystko to, co wypada mieć w tym segmencie, wraz z bardzo obszernym pakietem asystentów jazdy, który obejmuje nawet system unikania kolizji z dużymi zwierzętami. To przydatne w aucie, które całym sobą zachęca do spontanicznej ucieczki z miasta.

Volvo V90 Cross Country - to nam się podoba

Jakość materiałów wykończeniowych w kabinie, przestronność w obu rzędach siedzeń, wyciszenie wnętrza, logiczny interfejs systemu multimedialnego i ekran o wysokiej jakości.

Volvo V90 Cross Country - to nam się nie podoba

Wysokie spalanie, rozczarowujące osiągi, przeciętne hamulce, niedopracowana skrzynia biegów, silnik hałaśliwy na wysokich obrotach, zawieszenie wybiórczo amortyzuje nierówności.

Volvo V90 Cross Country - nasza opinia

Mam słabość do designu Volvo i najnowsza „kolekcja outdoorowa” też się szwedzkiej marce udała. V90 CC to wszechstronne, ale drogie auto, dlatego piętnujemy niedociągnięcia układu napędowego i zawieszenia. Zamiast paliwożernego T6 lepiej wybrać oszczędniejszego i tańszego diesla, który lepiej też będzie pasował do ogólnie odprężającej charakterystyki tego modelu.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej