CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.314.614.001.99
Średnio4.504.704.342.06
Najdrożej4.674.814.562.24

Gwarancję przetrwa bez kłopotu – test 100 tys. km Kią Sportage III

16 maja 15 19:13
Udostępnij
0
Skomentuj

Testowana przez nas Kia Sportage pokonała ponad 100 000 km wyczerpującej jazdy długodystansowej. Obyło się bez poważnych awarii, chociaż są miejsca, w których auto wykazuje ślady zużycia.

Niezawodna, ale tylko przeciętna odporność na zużycie.

Graz, kwiecień 2007 r. Na konferencji dotyczącej aut z napędem wszystkich kół do mównicy podchodzi ubrany na czarno mężczyzna w okularach. Korzystając z rzutnika, wyświetla modele SUV-ów, które cieszyły się wówczas popytem. „Czy coś rzuca się państwu w oczy?” – kieruje do zebranych pytanie. W sali rozlega się pomruk. Mężczyzna nazywa się Peter Schreyer, jest głównym stylistą koncernu Kia i odpowiada na zadane przez siebie pytanie: „Wszystkie wyglądają tak samo, to produkty o identycznej koncepcji!”.

Schreyer mógł sobie pozwolić na taki występ. Choć pracę w Kii zaczął kilka miesięcy wcześniej, koncepcyjny model Kue został owacyjnie przyjęty na targach w Detroit. Z wizji Schreyera powstał interesujący SUV, który światło dzienne ujrzał w 2010 r. W maju 2012 r. wjechał na nasz parking. Wiele osób przyklasnęło projektantowi, który w tym czasie awansował na prezesa koncernu Kia.

Ten model rzeczywiście wygląda inaczej: opływowa forma, płaskie szyby boczne, szeroki słupek D – jednak można inaczej. Czujniki parkowania z przodu i kamera z tyłu są niemal niezbędne. Kia nie jest jednak cudem przestrzeni: obszerne nadkola zajmują dużą część szerokości pojazdu. Niemniej jednak stylista osiągnął to, co chciał. Od momentu pojawienia się Sportage III samochody Kia sprzedają się nie tylko z powodu 7-letniej gwarancji, ale również dlatego, że są po prostu ładne.

Po teście długodystansowym bliźniaczego modelu – Hyundaia ix35 z mocniejszym dieslem (184 KM) – zamówiliśmy Sportage z silnikiem, który z takiej samej pojemności uzyskuje 136 KM. Czy słabszy motor jest wystarczający, to rzecz gustu. Osoby nastawione na świetne osiągi powinny wybrać wersję mocniejszą, jednak podczas codziennej jazdy słabszy silnik jest zadowalający.

Kia Sportage - Dizajnerskie dzieło w akceptowalnej cenie.

Rzecz bezsporna to solidne wykończenie. Ale to nie dziwi, gdyż koreańskie auta dawno przestały być tanie – nasz egzemplarz z najlepszym wyposażeniem i dodatkami kosztował ponad 110 tys. zł.

Układ kierowniczy jest bardziej precyzyjny niż w bliźniaczym Hyundaiu ix35. W położeniu środkowym nadal jest odrobinę obojętny, ale w żadnej sytuacji nadawanie kierunku nie odbywa się w stylu amerykańskim. Jeden z kolegów wpisał do dziennika testu „dużą siłę powrotną układu kierowniczego”.

Ukłon w stronę bezpieczeństwa Koreańczycy wykonali m.in. podczas programowania ESP – zarzuca on kotwicę ratunkową wcześniej i w sposób bardziej zdecydowany, niż życzyliby sobie tego bardziej dynamicznie jeżdżący kierowcy.

To samo dotyczy ukształtowania zagłówków – są mocno pochylone do przodu, podobnie jak w aktualnych modelach BMW. Dzięki temu zminimalizowano odstęp między głową a zagłówkiem oraz zapewniono czołowe miejsce w teście zderzeniowym NCAP (5 gwiazdek). Niestety oznacza to również ból karku. Dla kierowców pokonujących dłuższe dystanse takie wykrzywienie sylwetki było dokuczliwe.

Kia Sportage - Prześwit 16 cm to trochę za mało.

Mimo dużej szerokości kompaktowy SUV bryluje w mieście. Powodem jest mała średnica zawracania (10,9 m), której nie powstydziłby się nawet samochód segmentu B. Szkoda, że blask sztuki dizajnerskiej znika przy pierwszej wyprawie w teren. Prześwit wynoszący 16 cm z reguły nie wystarcza.

Poza tym szybko reagujący, wysokiej jakości system napędu na wszystkie koła Magna Dynamax nie może w pełni zabłysnąć, gdy elektroniczny system kontroli trakcji jest zaprogramowany tak jak w Sportage. Jeden z kolegów sprawdzał granice możliwości jazdy w terenie. Ustawił auto na wzniesieniu, doprowadzając do wykrzyżowania osi. Podczas ruszania odciążone przednie koła miały tendencję do obracania się w miejscu. Sprzęgło lamelkowe zareagowało zdecydowanie i przekazało moc na tylną oś. Niestety w paradę wszedł mu system kontroli trakcji – wyhamowywał koła raz za gwałtownie, innym razem zbyt ociężale. Systemy te trochę ze sobą walczą, zamiast współpracować.

Kontrolę trakcji można wyłączyć, ale wówczas bardziej obracają się w miejscu koła, które mają mniejszą przyczepność. Całość kończy się tym, że koła leżące po przekątnej „buksują” i auto się zakopuje. Pozostaje wtedy pytanie do kolegów: „Gdzie jest nasza lina holownicza?”. Moglibyśmy pokonać wzniesienie z rozpędu. Jednak przy tak małym prześwicie wyczerpałoby to znamiona celowego uszkodzenia auta opisywanego w polisie ubezpieczeniowej.

Sportage zabraliśmy także na test zimowy, na wysokość 2000 m. Podczas przyspieszania na śliskiej, śnieżnej nawierzchni Kia przenosiła moc na podłoże najlepiej spośród wszystkich uczestników testu. Przy pokonywaniu zaśnieżonych zakrętów nasz specjalista nie znalazł jednak żadnego użytecznego ustawienia. Z włączonym ESP nadopiekuńcza elektronika zabierała silnikowi zbyt wiele mocy, a przy wyłączeniu ESP dezaktywuje się również system kontroli trakcji, który w terenie bardzo by się przydał.

Włączenie przyciskiem Lock pseudosztywnego napędu przynosi zaskakująco słabe rezultaty na miękkim śniegu, ponieważ zbyt mało mocy trafia na tylną oś. Krótko: żadne z ustawień nie pasuje idealnie.

Kia Sportage - Parę niedociągnięć, ale nie było żadnej poważnej usterki.

W dzienniku testu odnotowaliśmy sporo drobnych niedomagań. Przy wykorzystaniu pełnej ładowności tył pojazdu bardzo wyraźnie się ugina. Jak ocenił jeden z kierowców, radio konsekwentnie wyszukiwało stacje z najgłośniejszymi stałymi zakłóceniami. Pod koniec testu odbierało jeszcze gorzej. Przy prędkości powyżej 160 km/h silnik wycieraczek ma trudności z poruszaniem olbrzymich piór.

Nawigacja została zaprogramowana chyba poza Europą, ponieważ półmilionowe miasta i małe miejscowości pokazuje tak samo. Poza tym zazwyczaj czytelny ekran przestaje taki być w słońcu – umieszczono go płasko i wysoko. Przesadna opieka elektroniki wszczynającej piskliwy alarm daje o sobie znać np. gdy podczas parkowania kierowca lekko uchyli drzwi, patrząc, czy daleko ma jeszcze do krawężnika.

Przycisk uruchamiania silnika każe niekiedy sporo poczekać na reakcję. Złodzieje napadający na bank powinni wybrać inny samochód do ucieczki. Tylna szyba szybko się brudzi i czasami skrzypi kokpit. Instalacja spryskiwaczy chętnie zamarza w minusowych temperaturach, nawet przy stosowaniu czystego koncentratu.

Zużycie oleju na początku testu było niezauważalne, by pod koniec wyraźnie się zwiększyć. Spostrzegliśmy też zużywanie się elementów wykończenia wnętrza: postrzępiła się roleta bagażnika (elementy gumowe pokruszyły się), a schowek na okulary w podsufitce zaczął się samoczynnie otwierać i w ten sposób zasłaniać lusterko wsteczne.

Niestety opony letnie Goodyear Efficient Grip miały wadę fabryczną i z ich boku wyszła tkanina. Po przejechaniu 24 tys. km opony z przodu miały zaledwie 5 mm bieżnika, z tyłu 7 mm. Nie mogliśmy już ich ponownie założyć.

Kia Sportage - Na przegląd można z marszu pojechać bez obaw o wynik.

Dziennik testu zamknęliśmy po przejechaniu 101 273 km. Koreański SUV ze Słowacji dzielnie zniósł trudy, jego niezawodność nie ulega wątpliwości.

Amortyzatory i osłony półosi pozostały suche. Kia nie wie, co to wycieki oleju. Nie widać po niej żadnego z wyczerpujących kilometrów testu, które zostały pokonane przez 47 różnych kierowców. W czasie jazdy sprawia jednak wrażenie, że się zestarzała.

Pod koniec cierpiało już sprzęgło (łapało dopiero w jednej piątej skoku pedału) i amortyzatory (zwłaszcza z tyłu). Jak wynikało z testu amortyzatorów przeprowadzonych przez Dekrę, miały tylko 37 proc. skuteczności, ale to nie jest kwalifikowane jako usterka. Mieliśmy w testach długodystansowych auta, które mniej się zużyły, ale były zdecydowanie droższe.

Prędkość maksymalna 182 km/h (3500 obr./min)
Długie przełożenie sprawia, że do uzyskania prędkości maksymalnej sportage potrzebuje dużego rozpędu, jednak trzyma prędkość również na szóstym biegu.
Zużycie paliwa
Wg normy ECE (średnio) 6,0 l
W teście (średnio) 8,6 l
Wysokie średnie spalanie w teście to wynik dużego udziału podróży autostradami. Można też jeździć kią, spalając znacznie mniej – ok. 7 l/100 km.
Emisja co2 156 g/km           
Pomiar osiągów
Przyspieszenie 0-100 km/h   11,2 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 20,3 s
Elastyczność 80-120 km/h (6 b.) 16,4 s
Do 150 km/h 136-konna wersja przyspiesza zadowalająco. Dokładna i lekko pracująca manualna skrzynia biegów. Na długich przełożeniach 5. i 6. auto już bardziej powściągliwie reaguje na pedał gazu.
Droga hamowania ze 100 km/h
Zimne 39,0 m
Ciepłe 37,4 m
Szerokie opony w rozmiarze 235/65 R 18, nie za duża waga, bo tylko 1664 kg – mimo wszystko Sportage uzyskuje jedynie przeciętne wartości drogi hamowania. Przy dużym obciążeniu działanie tarcz hamulcowych jest nawet lepsze. 
Hałas wewnątrz (130 km/h) 71 db (A)
Dobre wytłumienie, dopiero powyżej 3500 obr./min pojawiają się nieprzyjemne częstotliwości, jednak nie ma potrzeby korzystania z takich obrotów.
Kąt wzniesienia 36°
Nie za długi pierwszy bieg pomaga przy ruszaniu z miejsca na stromych wzniesieniach, również z przyczepą.
Dane producenta Kia
Silnik turbodiesel R4
Ustawienie  poprzecznie z przodu
Rozrząd/napęd 16v/łańcuch
Wtrysk  bezp. Common rail
Pojemność 1995 cm3
Moc maks. Km/obr./min  136/4000
Maks. Mom. Obr. Nm/obr./min 314/1800-2500
Obroty przy 130 km/h  2490 obr./min
Prędkość (2000 obr./min i b.) 16 km/h
Skrzynia biegów 6-biegowa mech.
Reduktor brak
System napędu 4x4 na przednią oś, tylna doł. aut. sprzęgłem
Podział mocy przód:tył 100:0 do 50:50
Pomoce trakcyjne w terenie wykorzystanie hamulców, blokada sprzęgła
Zawieszenie przednie  niezależne, sprężyny
Zawieszenie tylne niezależne, sprężyny
Przekładnia kierownicza zębatkowa
Hamulce przód/tył  tarczowe went./tarczowe
Opony (auto testowe) 235/65 R 18
Opony seryjne  215/70 R 16
Pojemność zbiornika/paliwo 55 l/ON
Przyczepa ham./bez ham.  2000/750 kg
Śr. Zawr. Lewo/prawo 10,9/10,9 m
Dane producenta Kia
Gwarancja mechaniczna 7 lat lub 150 tys. km
Gwarancja na lakier 5 lat
Gwarancja perforacyjna 12 lat
Częstotliwość przeglądów  30 tys. lub co 2 lata
Pakiet ubezpieczeniowy  3,0 proc. 
Ceny (zł) Kia
Cena wersji podst. (2012 r.) 93 300 (s)
W tym napęd 4x4 8000
Skrzynia automatyczna 5000
Abs/esp/airbagi S/S/6
Ksenony Tylko w XL
Wspomag. Zjazdu/podjazdu S/S
Radio z cd/usb/nawigacja S/S/5000 (od M)
Klimatyzacja man./aut. S/od L
Skórzana tap./podgrz. Fotele 3000 (od L)/w XL
Tempomat i bluetooth od M
Kamera cofania tylko w XL
18-calowe alufelgi 1500 (od L)
Przyciemnione szyby tylne od L
Panoramiczny szyberdach 4000 (od M)
Lakier metalizowany 2000
Przeglądy Wymienione części  Cena
30 079 km pierwszy przegląd z wymianą oleju, płynu hamulcowego i filtra przeciwpyłkowego 1 150 zł
60 780 km drugi przegląd z wymianą tarcz i klocków ham. z przodu, płynu ham., oleju silnika, filtrów paliwa i powietrza 3 200 zł
90 056 km trzeci przegląd z wymianą oleju, filtra przeciwpyłkowego i płynu hamulcowego 1 100 zł
Suma kosztów 5 450 zł

Kia Sportage - Plusy i minusy

Plusy:

• brak poważnych awarii

• 7 lat gwarancji

• dobry promień skrętu

• przyjemna stylizacja

Minusy:

• zdecydowanie za mały prześwit

• niedopracowana kontrola trakcji

• mało wytrzymałe sprzęgło i amortyzatory

Podsumowanie

Żadnej awarii, nieplanowanej wizyty w serwisie, brak wycieków oleju ani razu nie zawiodła elektronika – to wynik godny uznania. Kia dobrze wie, co robi, oferując 7-letnią gwarancję.

Odczuwalne zużycie sprzęgła i amortyzatorów po przejechaniu ponad 100 tys. km to częściowo efekt tego, że Kia była użytkowana przez 47 różnych kierowców.

Odporność na zużycie lokuje ten model mniej więcej w środku stawki. Auto bryluje w mieście (dobry promień skrętu), ale wycieczki po śniegu lub wypady offroadowe bardzo szybko pokazują granicę jego możliwości.

Ogólne wrażenie, jakie pozostawiła po sobie testowana Kia Sportage, jest jednak bardzo korzystne.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: porównaliśmy VW Amaroka i Nissana Navare NP300, testujemy używanego Land Rovera Discovery III oraz nową Kie Sportage. Wybraliśmy się też Jeepem Renegade na poszukiwanie tajnej broni, a w dziale sportowym Kuba Przygoński opowiada o debiucie w Rajdzie Dakar za kierownicą MINI.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (17)

No photo
No photo ~polskie czeresniaki Użytkownik anonimowy
~polskie czeresniaki :
No photo ~polskie czeresniaki Użytkownik anonimowy
To że, inna nacja niż niemcy nie potrafi wyprodukować dobrego samochodu już jest dawno nieaktualne zdaje się tylko Polskie czereśniaki myślą jeszcze inaczej. Jeżdzi taki Czesiek nową BMW i mówi że np. auta francuskie to badziewie a nie wie że pod maską jego BMW ma francuski silnik.
21 maja 15 06:12 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Biegun Użytkownik anonimowy
~Biegun :
No photo ~Biegun Użytkownik anonimowy
"Instalacja spryskiwaczy chętnie zamarza w minusowych temperaturach, nawet przy stosowaniu czystego koncentratu" ...pomidorowy był zalewany czy co? Mam Sportage w Suwałkach, przy minus 22 na wyświetlaczy żadnych problemów z "instalacją spryskiwaczy"
17 maja 15 16:10 | ocena: 80%
Liczba głosów:15
80%
20%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ZC Użytkownik anonimowy
~ZC :
No photo ~ZC Użytkownik anonimowy
Wreszcie ktoś zaczął oceniać 4wd, jest odpowiedź czy warto w to w ogóle inwestować w poszczególnych markach. W Kii jak widać nie.
17 maja 15 22:08 | ocena: 75%
Liczba głosów:8
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~edec Użytkownik anonimowy
~edec :
No photo ~edec Użytkownik anonimowy
No nie , jak tylna szyba sie brudzi to nie biere , wole oczywiście zardzewialego mercedesa ,.... tez z brudna szyba.
20 maja 15 19:50 | ocena: 67%
Liczba głosów:12
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jacek Użytkownik anonimowy
~jacek :
No photo ~jacek Użytkownik anonimowy
Mam od 6 lat sportage i zamarzanie spryskiwaczy jest dla mnie kompletnym zaskoczeniem choc nie mam koncentratu,temp -22 stopnie nie robia wrazenia nie rozumiem tego co napisali dzienikarze.Ja ze swojego samochodu jestem zadowolony bardzo uwazam ze to auto swietne,bede go sprzedawal w pazdzierniku bo juz zamowilem nowa Kie sportage.
28 mar 16 19:03 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~xxx Użytkownik anonimowy
~xxx :
No photo ~xxx Użytkownik anonimowy
Nie wiem jak KIA, ale bliźniaczy Hyundai to porażka. Rdzewiejące klapy bagażnika, odłażący lakier pod klamkami... poguglajcie sobie... koszmar. I to nie jakieś stare samochody. Nowe, roczne, dwuletnie samochody. Masakra do kwadratu.
21 maja 15 05:20 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
33%
67%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Polo Użytkownik anonimowy
~Polo
No photo ~Polo Użytkownik anonimowy
do ~xxx:
No photo ~xxx Użytkownik anonimowy
22 maja 15 21:10 użytkownik ~xxx napisał
ani nie jeździłem, ani nie wyczytałem w necie. Po prostu wiem... po co wiedza skąd? Rdzewieją. To fakt. Lakier złazi. To fakt. Nie każdy egzemplarz ma problem, ale bardzo wiele ma.
Ja wybierałem z 12 Ceedów 3 latków. Każdy miał gdzieś ślady rdzy większe niż 10letni Ople Corsa.

Wybrałem takiego w najlepszym stanie i podmalowałem ręcznie "kropki rdzy". Szkoda mi czasu na malowanie na gwarancji
5 cze 15 21:24 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
25%
75%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~xxx Użytkownik anonimowy
~xxx
No photo ~xxx Użytkownik anonimowy
do ~szofer:
No photo ~szofer Użytkownik anonimowy
22 maja 15 21:04 użytkownik ~szofer napisał
Jeździłeś Hyundaiem czy wyczytałeś w internecie?
Chyba wyczytałeś ja mam i20 i jestem zadowolony.
ani nie jeździłem, ani nie wyczytałem w necie. Po prostu wiem... po co wiedza skąd? Rdzewieją. To fakt. Lakier złazi. To fakt. Nie każdy egzemplarz ma problem, ale bardzo wiele ma.
22 maja 15 21:10 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
25%
75%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~rene61 Użytkownik anonimowy
~rene61 :
No photo ~rene61 Użytkownik anonimowy
Przy tym dolaczanym napedzie trzeba miec wszystkie opony jednakowe. Zadne zapasy, zaden inny bieznik rowny bieznik. Bo inaczej to sie leci w kosmos.
21 maja 15 11:28 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~LVb3QcfuZ Użytkownik anonimowy
~LVb3QcfuZ :
No photo ~LVb3QcfuZ Użytkownik anonimowy
Why do I bother canlilg up people when I can just read this!
16 paź 15 12:20 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Test 100 tys. km: Kia Sportage III

Przejechany dystans: 101 273 km

Silnik: 2.0 CRDi/136 KM

Skrzynia: 6-biegowa, manualna

Cena obecna: od 99 990 zł

Średnie spalanie: 8,6 l/100 km

Debiut modelu: 2010 r.

Gwarancję przetrwa bez kłopotu – test 100 tys. km Kią Sportage III (slajd 1 z 9)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego